10 kwi 2015

256.Zalotnice i wiedźmy

Tytuł: Zalotnice i wiedźmy
Autor :Joanna Miszczuk
Stron: 418
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2012
Moje zdanie: Od dawna śledziłam książki tej autorki na Lubimyczytać. Bardzo lubię sagi rodzinne, tym bardziej jeśli opowiadają o silnych i mądrych kobietach. Ta książka to drugi tom, całe szczęście, że nieznajomość poprzedniego nie utrudniła mi czytania. 
Joanna Miszczuk to z wykształcenia pedagog. Wiele razy się przeprowadzała, obecnie mieszka w Berlinie. 
Dlatego też tam umieściła swoją bohaterkę Asię, która wraz z córką zostaje zmuszona do przeprowadzki do stolicy Niemiec. Chce zacząć wszystko od nowa, były mąż wcale tego nie ułatwia, a dodatkowo chyba wisi nad nią klątwa. Kobietom z jej rodu nigdy nie udawało się w miłości. 
Długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Czekałam, aż może upoluję poprzedni tom. Otworzyłam na pierwszej stronie i … nawet nie zauważyłam kiedy się skończyła. 
Autorka zaserwowała nam niezwykle barwną i ciepłą opowieść o kilku pokoleniach kobiet. Sagi rodzinne to mój ulubiony gatunek, ponieważ znajdziemy tutaj zwykłe, proste życie z odrobiną magii i miłości na przestrzeni wieków. Tak też było podczas czytania tej książki.
 Losy Asi, która próbuje sama z małą córeczką posklejać sobie życie w obcym kraju same w sobie są ciekawe. Ileż to trzeba mieć w sobie woli walki i samozaparcia, ale przecież są takie osoby. Dodatkowo pomierzy rozdziały opowiadające o Asi zostały wplecione wątki jej przodków, którzy zawsze mieli pod górkę, Nigdy się jednak nie poddawali i potrafili walczyć o swoje. W życiu kobiety z jej rodu kierowały się miłością i magią, a taka mieszanka zawsze przynosiła nieoczekiwane rezultaty. Autorka raczy nas prostym, ale kwiecistym i barwnym językiem. 
Szybko się ją czyta. Jest to saga godna uwagi. Mnie porwała. Oby z wami było tak samo.
Ocena:5/6

32 komentarze :

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej sagi rodzinnej, ale będę miała ten tytuł na uwadze. Chociaż chyba zacznę od pierwszej część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sagi rodzinne to ciekawe i pasjonujące powieści :)

      Usuń
  2. Fabuła tej książki kojarzy mi się z "Przeklętymi, zaklętymi" Matuszkiewicz. Wspomniana powieść bardzo mi się podobała, dlatego jeśli książka Joanny Miszczuk zawiera w sobie odrobinę magii z "Przeklętych...", to chętnie ją przeczytam, ale zacznę od pierwszego tomu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, ale twoja recenzja mnie do niej zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  4. też lubię sagi, więc pewnie sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Póki co, nie przekonuje mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Także lubię sagi, kto wie, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie sagi rodzinne, okładka zachwyca, autorka dobrze pisze :) same plusy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za mną pierwsza część cyklu. Dwie przede mną ,a le będą, bo pierwsza mnie urzekła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę znaleźć pierwszy tom :)

      Usuń
  9. Kurczę, pamiętam, że to czytałam... a skoro nie ma tego u mnie na półce, to znak, że nie przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam okazji poznać twórczości autorki, ale może kiedyś to nadrobię, na razie ogólnie przekonuję się do polskich autorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. OO książka, aż tak wciąga od pierwszej strony-bomba;)!

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej nie czytam tego typu książek, ale kto wie? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapisuję, ale zacznę od pierwszego tomu. Też lubię sagi rodzinne, tak pomiędzy jednym a drugim kryminałem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiłaś mnie tą książką! Na pewno zapoluję gdzieś na całą sagę :)
    Życzę miłego dnia i zapraszam też na mojego bloga http://storynotemptywords.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka