8 lis 2014

218.Miłość w Burzanach

Tytuł: Miłość w Burzanach
Autor: Katarzyna Archimowicz
Stron: 452
Wydawnictwo: Black Publishing
Rok wydania: 2014
Moje zdanie: Ostatnio czytam dużo książek obyczajowych. Lekko się je czyta, a jednak niosą ze sobą jakiś ładunek emocji. Bez wahania zgłosiłam się do recenzji. Muszę podziękować portalowi wiadomości24.pl, że mogłam ją zrecenzować. 
Pierwszy skojarzenie z tytułem to ukraińskie stepy i ,,Dumka na dwa serca” Edyty Górniak. Tam też była mowa o burzanach, czyli wysokich trawach i gęsto porośniętych chwastach. Okazało się, że skojarzenia były bardzo słuszne. 
Greta dowiaduje się pewnego dnia, że jej ukochany mąż podejmuje bez niej sprawy ważne dla ich małżeństwa. Chwili wytchnienia szuka w dworku w Burzanach na Polesiu. To tam znajdują się jej rodzinne strony i ksiądz- wujek. Co stanie się, gdy spokój zostanie zburzony przez obrzydliwie bogatego i przystojnego Ukraińca- Olega?
 Książka ta to debiut autorki- młodej nauczycielki marzącej o podróży na Syberię. Widać, że ciągnie ją w tamte strony, w tej książce połączyła dwa światy: młodą Polkę z Ukraińcem. Po przeczytaniu opisy mogłoby się wydawać, że to naiwna i banalna historyjka. Mamy skrzywdzoną kobietę, bogatego biznesmana i urokliwy dworek. Może ma to wszystko trochę z baśni, ale za to jakiej klimatycznej. Znalazłam tu wiele ciekawych wątków. 
Książka pokazuje, że warto gonić za marzeniami i czasami zmienić coś w swoim życiu, po prostu posłuchać głosu swojego serca. Z pewnością nam się to opłaci. W książce odnalazłam dużo emocji, ale też subtelne, wyważone i po prostu rozbudzające zmysły opisy scen erotycznych. Książka pokazuje Polesie i Polską rzeczywistość taką jaka jest naprawdę. Z jej wszystkimi urokami i przywarami. Nabrałam ochoty żeby kiedyś tam się wybrać i wszystko zobaczyć na własne oczy. 
Powieść aż wionie magią i różnorodnymi zapachami, zwłaszcza ziół. Znalazłam w niej kilka prostych i ciekawych przepisów umiejętnie wplecionych w fabułę, które chciałabym wypróbować.
 Jeśli chodzi o bohaterów to bardzo polubiłam księdza Michała- dobrą duszę z niewyparzonym językiem. Coś jak ksiądz z ,,U Pana Boga w ogródku’. Przystojny Oleg też trochę zawrócił mi w głowie. Podsumowując jest to piękna i nastrojowa baśń o szukaniu szczęścia. Chyba nigdy mi nie będzie za mało takich książek. 
Okładka też bardzo mi się podoba.
Ocena:5/6

18 komentarzy:

  1. W sumie miła lektura w sam raz na raz. Ale z tym Ukraińcem-biznesmenem to autorka troszkę przeholowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? Fajnie się o nim czytało :)

      Usuń
  2. Cudna okładka i fabuła również zachęca. W każdym razie jestem na TAK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cię zaciekawiłam :)

      Usuń
  3. Właśnie opis mnie nie przekonał... oklepany trochę. Ale dobrze ją oceniłaś... nie wiem, może kiedyś ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna okładka. Książka niekoniecznie dla mnie, ale jak najbardziej dla mamy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście przy opisie fabuły pomyślałam, że to banalna historia, ale dla tego przyjemnego klimatu i fajnych bohaterów mogłabym kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lekka i przyjemna lektura na weekend - chętnie się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli tylko na nią trafię, to na pewno się skuszę. Zwłaszcza, że lubię literaturę z akcją osadzoną na Podlasiu i te wiejskie klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka rzeczywiście przyciąga spojrzenie. :) Ostatnio coś sporo jest dobrych debiutów, to dobrze. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio ogólnie zauważyłam wzrost czytelnictwa i pisarstwa :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.