Tytuł: Dziesiąty krąg
Autor: Jodi Picoult
Stron: 362
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2010
Moje zdanie: Książki tej autorki nie czytam zbyt często. Jest to dla mnie zawsze ogromna dawka emocji. Muszę się nad nią zastanowić. Autorka zawsze zadaje czytelnikowi pytanie ,,Co by zrobił na miejscu bohaterów?” Tym razem też porusza niezwykle trudny temat.
Daniel Stone to spokojny, można by powiedzieć idealny mąż i ojciec. W młodości był jednak zupełnie inny. Czy da się zapomnieć o swojej naturze? Co gdy rodzina będzie w niebezpieczeństwie, a ukochana córka Trixie zostanie zgwałcona. Tymczasem żona i matka jest z boku, ze swoim kochankiem. Czy ta rodzina ma szansę jeszcze istnieć?
Mocna i poruszająca książka. Przecież jeśli kogoś bardzo mocno kochamy to jesteśmy w stanie zrobić dla niego wszystko, zupełnie nie licząc się z konsekwencjami. Po raz kolejny zostałam zmuszona do refleksji i nie jestem pewna jakbym się w tym wszystkim odnalazła, jakie działania podjęła. Czy patrzyłabym co sama mogę stracić jeśli w grę wchodziłoby bezpieczeństwo osób mi najbliższych? Przeczytałam ją praktycznie na dwa posiedzenia. Tak bardzo nie mogłam oderwać się od tej niesamowitej historii.
Ta autorka to absolutna mistrzyni, a jej książki to perełki. Każdy z bohaterów jest inny, każdego bardzo dobrze poznajemy, ponieważ został dopieszczony i dopracowany. Żyje nie tylko na kartach tej powieści, ale jednocześnie w naszej głowie i wyobraźni. Zakończenie jest niespodziewane i wgniatające w fotel.
Jestem wstrząśnięta, wkurzona na gwałcicieli, którzy dlatego, że chcą sobie ulżyć niszczą życia nie tylko ofiarom, ale i całym rodzinom. Zwierzęta. Książka z pewnością na długo zapadnie w mojej pamięci.
Ocena:5+/6