Czarna Owca to wydawnictwo, w którym zawsze mogę znaleźć ciekawego. Czy to kryminał lub thriller, czy mądra i zmuszająca do refleksji historia. Tym razem zaoferowana została mi powieść Petera Gardos'a- reżysera i pisarza, znanego z filmów ,,Lalka z porcelany", ,,Koklusz" czy ,,Ostatni blues". Opowiada on tu prawdziwą historię swoich rodziców, którzy przed pierwszym spotkaniem wymienili ze sobą kilkadziesiąt listów.
Jest rok 1945. Miklós i Lili zostają ocaleni z obozów koncentracyjnych i w różnych częściach kraju odbywają rekonwalescencję w szpitalach. Wkrótce okazuje się, że Miklós choruje na zaawansowaną gruźlicę i pozostało mu tylko sześć miesięcy życia. Mężczyzna nie ma już nic do stracenia i wysyła listy do stu siedemnastu rodaczek przebywających w szpitalach. Jedną z nich jest młodziutka Lili, która postanawia na taki list odpisać. Czy między tymi poranionymi przez życie rodakami na obcej ziemi ma szansę do czegoś dojść?
Historia, której połknięcie gdy już znalazłam trochę czasu zajęło mi tylko dwa dni. Przejmująca, wzruszająca, a jednocześnie niebywale leciutka. Przede wszystkim jest to opowieść o chorobie i zdumiewającej walce z losem przez osobę, która nie ma już nic do stracenia. Miklós się nie poddaje, nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że mógłby przegrać z chorobą. A może to tylko i wyłącznie nieumiejętność stawienia czoła problemom?
Widmo smutnej i ostatecznej diagnozy unosiło się nad nimi jak sęp nad ofiarą.
Oprócz tego to opowieść o miłości jaka w naszych czasach zdarza się niezwykle rzadko. Obecnie patrzymy najczęściej na wygląd zewnętrzny, atrakcyjność. Inne przymioty stają się całkowicie nieważne. Miklós i Lili nie widzieli się wcześniej, zafascynowali się swoimi osobowościami i charakterami.Czytając tę mocno romantyczną historię żałowałam, że nie piszemy już do siebie listów. Ten moment oczekiwania na wiadomość od ukochanej osoby, niepewność pomieszana z radością musiały być magiczne.
To też powieść o II wojnie światowej, Żydach, obozach koncentracyjnych. Wydarzenia te odcisnęły na nich tak dotkliwe piętno, że zmieniło to osobowości, wpłynęło na przyszłe wypadki. Wszystko to pokazuje, że jest to naprawdę wyjątkowa, mądra i wartościowa lektura. Momentami wydawała mi się nawet dość absurdalna, a jednak wydarzyła się ona naprawdę i to czyni ją niezwykłą.
Ocena:4+/6
Tytuł: 307.Gorączka o świcie
Autor: Peter Gardos
Stron: 253
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2016
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Czarna Owca