Przejdź do głównej zawartości

Podsumowanie listopada

źródło: Pinterest
Wprost nie mogę uwierzyć, że listopad praktycznie za nami. Powoli odkurzam świąteczne ozdóbki i wymyślam dekoracje jakie mogłabym zrobić własnoręcznie w domu. Marzy mi się wieniec na okno i właśnie taki świecznik z dwiema, trzema świecami z wosku pszczelego. Podobno są zdrowe, nie chcę truć maluszka czymś innym, a jednak lubię je palić. Dają taki niesamowity, magiczny klimat. Nigdy tak nie czekałam na Boże Narodzenie, to dopiero przyjście na świat dziecka wiele w nas zmienia, przypomina o tym co było kiedyś. Zawsze ubierałam choinkę i to wszystko. Teraz przeglądam Pinterest i szukam inspiracji aby te nasze pierwsze święta razem, po ślubie i narodzinach Bartusia były naprawdę magiczne. A jak jest z wami?Tworzycie coś samemu?
Na blogu pojawiło się kilka recenzji. Najmocniej zachęcam was do udziału w moim konkursie.Pojawiły się trzy recenzje, co w porównaniu z poprzednimi miesiącami uważam za wspaniały wynik. Jeśli ktoś chce sobie jakieś poczytać, zapraszam, wystarczy kliknąć tutaj. W piątek możecie spodziewać się też kliku słów o Księgarence przy ulicy Wiśniowej. Właśnie skończyłam ją czytać. Spodobało mi się? Napiszę wam tylko tyle, że jest klimatyczna i doskonała na nadchodzący czas.
W listopadzie przeczytałam 4 książki. Mogło by być lepiej, mogło gorzej. Wynik mnie satysfakcjonuje. Z resztą nie czytam dla tych statystyk tylko samej przyjemności, a tej z czytania wyniosłam w tym miesiącu dużo. Trafiły mi się ciekawe książki. Jaki będzie grudzień? Z pewnością intensywny. Dom, dziecko, blog, na studiach już kolokwia i zaliczenia. Gdyby jednak było spokojniej chyba nie czułabym się dobrze, teraz jest idealnie. Nawet spadł śnieg, mam nadzieję, że będzie na święta.

Już niedługo: 
308.Księgarenka przy ulicy Wiśniowej
Stosik #46

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac Autor: Merce Rodoreda Stron: 316 Wydawnictwo: Pascal Rok wydania: 2014 Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki.  Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków.  Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?  Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po pro...

102.Cujo

Tytuł: Cujo Autor: Stephen King Stron: 349 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Długo nie mogłam się przekonać, aby sięgnąć po książkę tego autora. Martwiłam się jak zareagują moje słabe nerwy. Czy słusznie?  Chyba większość osób słyszało o tym autorze, królu horrorów. Wiele z jego książek zostało zekranizowanych. Jest bardzo płodnym pisarzem, napisał już ponad 60 książek, a jeszcze wiele opowiadań.  Castle Rock to małe, ciche miasteczko. Ludzie żyją w nim spokojnie. Wszystko trwa jednak do czasu. Ogromny, ale bardzo spokojny bernardyn Cujo przez przypadek zaraża się wścieklizną i staje się żądnym krwi bezlitosnym potworem.  Niesamowicie mi się podobało. O dziwo, nie bałam się na tyle, żeby nie zostawać sama w domu czy w nocy cierpieć koszmary. To nie znaczy jednak, że książka mną nie wstrząsnęła. Autor rozkręca się dość wolno i prawdziwa akcja rozpoczyna się dopiero w drugiej połowie. Nie sprawiło mi to jednak zupełnie problemu...