Tytuł: Porwanie
Autor: Danielle Steel
Stron: 350
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: Danielle Steel to bardzo płodna pisarka. Napisała już ponad 85 książek. Specjalizuje się z powieściach obyczajowych, które zawsze skrywają wiele emocji.
Osiemnastoletnia Marielle marzy o życiu jak w bajce. Niespodziewanie to dostaje. Zakochuje się w przystojnym Charlesie, może trochę zbyt pochopnie wychodzi za niego za mąż, rodzi dziecko. Nie wiedzą oni, że czeka ich ogromna tragedia, która po wielu, wielu latach rozpęta się na nowo.
Po prostu ją połknęłam. Dawno tak bardzo nie wkręciłam się w losy bohaterów. Książka jest piękna, wzruszająca, trzymająca od początku do końca w napięciu. Momentami byłam wstrząśnięta i wzburzona tragediami jakie dotykały Marielle. Książka ta pokazuje chorą sytuację jaką stworzył Malcolm. Żonę traktował jak małe dziecko, lekceważył. Brutalne. Bardzo polubiłam za to Marielle. Na początku wydała mi się bardzo słaba i dziecinna, ale trudne dla niej wydarzenia pokazały jaka jest naprawdę.
To książka obyczajowa, ale łączy w sobie też elementy powieści sensacyjnej i romansu. Obserwujemy tu śledztwo, proces sądowy. Wątek miłosny jest bardzo subtelny i delikatny. Tło historyczne zostało bardzo ciekawie odmalowane. Miejsce akcji to Nowy Jork przed II wojną światową. Pokazuje nastroje panujące w tamtym czasie w społeczeństwie. Język jest bardzo prosty. Szybko się czyta. Polecam Wam tę powieść. Z pewnością was wzruszy, zaszokuje i wywoła wzburzenie.
Ocena: 5+/6