Przejdź do głównej zawartości

Podsumowanie lipca

Połowa wakacji już za nami. Pogoda jest super, nie można narzekać. Słońce, upał nie sprzyjają czytaniu, tylko lenistwu. Dodatkowo w lipcu miałam mnóstwo przeżyć, nie myślałam raczej o książkach. Mam nadzieję, że teraz się wszystko uspokoi. 
W tym miesiącu przeczytałam 7 książek. Szału nie ma, ale i tak jestem zadowolona. Dodałam też 10 recenzji. To tutaj trochę zaszalałam. Mam 123 obserwatorów, a więc przybyło 4. Lipiec miał być miesiącem zmian w tej sprawie jednak nic się nie stało, a ja odkryłam wspaniałe Bloglovin. Na liczniku mamy 19539, w tym miesiącu 1962. Z miesiąca na miesiąc więcej, zbliżamy się do 20 tysięcy wyświetleń i tego czasu gdy będzie 2 tysiące na miesiąc. Dziękuję 

Komentarze

  1. Bardzo dobre statystyki. Oby tak dalej. Życzę udanego sierpnia z książką oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. No właśnie, ale w roku szkolnym to chyba będzie gorzej

      Usuń
  3. mnie w tym miesiącu udało się przeczytać 10 książek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje:) Mi udalo sie przeczytac tylko 2 ksiazki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. U ciebie z pewnością będzie lepiej

      Usuń
  5. Bardzo dobre statystyki:) Powodzenia w sierpniu.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja ostatecznie nigdzie się nie przeniosłam, a wszystko działa :D Oby jak najdłużej.

    A w wakacje można się polenić zamiast czytać. Ja pół na pół czytam i oglądam serial, co zadziwiająco systematycznie mi wychodzi. Znaczy z tym serialem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to jedna wyszło na dobre, bo bloglovin bardzo mi się podoba

      Usuń
  7. Oby druga połowa wakacji była spokojniejsza. Miłej lektury i zapraszam do zadawania pytań w ramach wywiadu.

    OdpowiedzUsuń
  8. 7 książek w takie upały i przy innych sprawach na głowie to wynik godny pozazdroszczenia :))

    OdpowiedzUsuń
  9. gratulację i samych sukcesów w blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne wyniki:) Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Stosik #29

Ostatnie dni upływają mi pod znakiem nauki do matury i wielu ciekawych książek. 1.Sarah Lark ,,Pieśń Maorysów". Czytałam kiedyś książkę tej autorki i była to niezwykła i magiczna saga. Nie mogłam oprzeć się kolejnej książce. 2. Maggie Stefvater ,,Ukojenie". Ostatni tom poprawnej trylogii. Szybko się ją czyta, ale nie przyspiesza bicia serca. Zobaczymy teraz. 3.Melissa Hawach ,,Oddajcie mi dzieci". Rzadko czytam książki z tej serii, ponieważ są niezwykle emocjonalne.  4.Joanne Harris ,,Blask Runów". Kompletnie mi nieznana książka. Czytaliście może?  5.Nora Roberts ,,Śmierć o tobie pamięta". Kusiliście, kusiliście, dałam się. Ciekawe jaka ta książka się okaże :) 6.Jodi Picoult ,,Jak z obrazka". Ostatnio była Diane Chamberlain, dziś postawiłam na panią Picoult. 7.John Marsden ,,Jutro 3". Robi się coraz ciekawiej 8.Simon Beckett ,,Zapisane w kościach" Kupiona w Kauflandzie za 5 złotych. 9.Marek Stelar ,,Rykoszet". Wygran...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...