22 mar 2015

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac
Autor: Merce Rodoreda
Stron: 316
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2014
Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki. 
Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków. 
Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?
 Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po prostu nastawiłam się na coś innego. 

Autorka ma bardzo specyficzny styl, do którego wcale nie łatwo jest się przyzwyczaić. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Natalii, w pierwszej osobie. Język jest czasami ubogi i kaleki. Bohaterka to tylko prosta kobieta, mam wrażenie, że pogodzona ze swoim losem. Nie walczy. Nie da się jej dlatego polubić, ale jej postawa zmusza do refleksji. Kobieta zachwyca się prostym, zwykłymi rzeczami. Może się nad mini dniami rozwodzić, co zostało zaznaczone w opisach. 
Zdecydowanie nie jest to łatwa książka. Trzeba poświęcić na nią trochę czasu i przetrawić jej sens. To taka oniryczna opowieść o życiu. Zwykłym, prostym, codziennym. W tle wojna domowa, ale przecież nie wszyscy walczą. To opowieść o bohaterskiej kobiecie, która po prostu…żyła. Pracowała, wychowywała dzieci. Wiele razy byłam bardzo wzruszona podczas jej czytania. Pod przykryciem codzienności skrywa wiele emocji. 
Dużo w niej symboli i alegorii. Nie odnalazłam w niej może tych samych problemów co autorzy okładki. Może każdy po jej przeczytaniu odnajdzie coś nowego. Chyba tu tkwi ta zagadka. Musicie się o tym wszystkim przekonać sami.
Ocena:5-/6
Gdyby ktoś chciał ją sobie kupić to zapraszam TUTAJ

34 komentarze:

  1. Zainteresowalas mnie. Być może sięgnę.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm no to jestem bardzo ciekawa stylu i tej bohaterki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej ksiązce, więc chyba sobie odpuszczę. No chyba że zrobi się jeszcze o niej głośno ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wcześniej było o niej głośno, teraz jest już raczej powoli zapominana :)

      Usuń
  4. Ciekawe, co ja odkryję w tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie nie lubię tego porównywania autorów na okładkach. To zamiast zachęcać tylko mnie zniechęca i sceptycznie nastawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Każdy jest wyjątkowy i inaczej pisze :)

      Usuń
  6. Bardzo chętnie przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje sie bardzo interesująca, jesli sie lubi spokojne książki, a ta mi na taką wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właściwie też lubię książki, które opowiadają o zwykłym i spokojnym życiu :)

      Usuń
  8. Zaintrygowałaś mnie, aczkolwiek nie będę się spieszyć z jej lekturą. Zanotuję tytuł i rozejrzę się za nią w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmmm nie moje klimaty ;)

    Pozdrawiam i życzę wspaniałego weekendu :)
    Anru

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm wydaje się trochę zwyczajna, ale skoro zmusza do refleksji... można by przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się już sam opis i klimat okładki skojarzył z Zafonem... Szkoda trochę, że mylnie, ale myślę, że i tak mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja tego podobieństwa nie zauważyłam, może z tobą będzie inaczej :)

      Usuń
  12. Książka ma bardzo ciekawą fabułę, ale większość recenzji, które czytałam były negatywne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie widziałam żadnej jej recenzji :)

      Usuń
  13. Książka ma bardzo ciekawą fabułę, ale większość recenzji, które czytałam były negatywne...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej książki, ale raczej nieprędko po nią sięgnę, ponieważ obecnie mam inne priorytety czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasami te porównania do wielkich twórców bardziej irytują i odstraszają od książki, niż do niej przekonują. Niemniej na ten tytuł mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obyczajówki to nie moja działka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.