Dawno nie było tutaj kolorówki. Nie umiem robić zdjęć samej sobie i z tego wynika problem. Nadeszła wiosna i postanowiłam zaprezentować Wam ten kolor.
Główny minusem tych pomadek jest ich tandetne opakowanie, napisy się ścierają, szybko się niszczy. Cena jest jednak już bardzo dobra, bo to około 8 złotych.
Lubię mieć pomalowane usta, chyba nawet wolę pomadki. Błyszczyk ma tylko jeden, a szminki cztery. Jeśli chodzi o właściwości to jest bezdrobinkowa, łatwo ją zaaplikować na usta, jest kremowa, delikatna i lekka, ale jednocześnie nie rozlewa się poza kontur ust. Przyjemnie się ją nosi, można stopniować nasycenie koloru. Od takiego delikatnego podkreślenia, aż po brudny róż. Nie wysusza, u mnie wytrzymuje bardzo długo. Schodzi równomiernie, zostawia usta delikatnie zabarwione.
Jedna warstwa.
Tutaj już dwie warstwy.
Zrobić zdjęcie własny ustom to sztuka. Polecam wam ją. Znajdziecie w Rossmannie