Przejdź do głównej zawartości

Bajki Mariackie Ewa K. Czaczkowska

Kraków. Pewnie każdy z nas miał okazję odwiedzić to piękne i klimatyczne miasto. Ja byłam w nim niestety tylko raz, ale z pewnością nadrobię to z synkiem. Teraz przenieśliśmy się do Krakowa dzięki wydanym przez Wydawnictwo Znak Bajkom Mariackim.

Bajki Mariackie to zbiór dziewięciu legend i bajek o Krakowie. Znajdziemy tu opowieści dobrze nam znane – legendę o hejnale mariackim czy historię o żółtej ciżemce z powieści Antoniny Domańskiej lub małym Karolu, który został papieżem. Są tutaj też legendy, których jeszcze nigdzie nie słyszałam, jak ta o wiewiórce Bognie. Tym razem muszę przyznać, że to książka dla starszych dzieci, niekoniecznie dla mojego dwulatka. Historia o pojawieniu się wiewiórek na krakowskim rynku była dla niego atrakcyjna, ale te o czartach już niekoniecznie. Wrócimy do niej z pewnością za kilka lat, a przed wycieczką do Krakowa koniecznie. Dlatego polecam ją troszkę starszym dzieciom – takim, które dobrze ją zrozumieją, a z pewnością będą oczarowane budzącą wyobraźnię treścią legend. To nasza historia, w której zawsze jest ziarnko prawdy - chyba każdy z nas w dzieciństwie zapoznawał się z historią o powstawaniu polskich miast i legendami tłumaczącymi niektóre wydarzenia z naszych zawiłych dziejów. Tym razem skupiamy się tylko na Krakowie i lektura tego zbioru wywołała we mnie sporą tęsknotę za tym miastem i chęć podążenia jej tropem.

Bajki Mariackie to książka, gdzie forma wydania idealnie współgra z jej treścią. Ciekawe, utrzymane w ciemnych kolorach ilustracje dodają jej charakteru i powagi. Powagi, która skojarzyła mi się właśnie z wyjątkowo pasjonującą opowieścią przewodnika. Wycieczka siedzi zasłuchana, rozgląda się po wnętrzu bazyliki mariackiej, a przed oczami ma wszystkie te wydarzenia, o których mówi przewodnik. Zaraz wyjdą z tej ciszy na dwór, dołączą do gwarnego miasta i turystów, ale na razie leniwa opowieść snuje się jak dym z kadzidła. Takie wyobrażenie miałam podczas czytania, a to tylko dowodzi, że Ewa K. Czaczkowska zaczarowała mnie swoją opowieścią.

Komu ją polecam? Wielbicielom legend, leniwie snujących się opowieści i wszystkich, którzy mają w planach wypad do Krakowa. Zwiedzanie mając w pamięci te opowieści z pewnością będzie wyjątkowe, co mam w planach sprawdzić.
Ocena: 4/6
Tytuł: 495.Bajki Mariackie
Autor: Ewa K. Czaczkowska
Stron: 80
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2019
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac Autor: Merce Rodoreda Stron: 316 Wydawnictwo: Pascal Rok wydania: 2014 Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki.  Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków.  Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?  Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po pro...