23 sie 2019

Historia wilków Emily Fridlund

Przejmująco smutna. To dwa słowa, które moim zdaniem najtrafniej określają książkę Historia wilków. Jedną z najtrudniejszych powieści jakie ostatnio przeczytałam i zdecydowanie mocno różniącą się od znanych mi historii. Co wyróżnia ją na tle innych, a co sprawia, że panuje w niej takie smutny i przytłaczający klimat?

Rodzice Madeline wychowali ją w komunie. Nigdy nie poświęcali jej zbyt wiele czasu i czułości. Od zawsze była w szkole wyśmiewana i dręczona. Oprócz tego rodzina Laine mieszka w okolicach wielkiego jeziora, gdzie ludzkie siedziby są od siebie oddalone, wszędzie jest tylko gęsty las. Właśnie w taki otoczeniu przyszło dorastać Madeleine, a teraz gdy jest już dorosłą kobietą opowiada swoją historię. Musi zmierzyć się z wydarzeniami, które odmieniły ja już na zawsze. Co zmienił przyjazd nowych sąsiadów i ich małego synka Paula, którym opiekowała się główna bohaterka?

Smutna, przygnębiająca, przytłaczająca. Ale czy książka zawsze musi wywoływać w nas tylko uczucie szczęścia? Myślę, że nie i klimat powieści Historia wilków to jedna z jej zalet. Język autorki jest niezwykle oszczędny w słowach, pozbawiony zupełnie niepasujących do tej historii ozdobników, przez to cała ta opowieść przejmuje czytelnika, trafia prosto do jego duszy. Miejsce akcji – okolice wielkiego jeziora, pierwotna i surowa natura, gęsty las tylko potęgują wrażenia niepokoju, osamotnienia i smutku. Dawno nie czytałam nic tak przejmującego.
Gdzieś w tym wszystkim mamy Madeline. Dziewczynkę właśnie wkraczającą w okres dojrzewania, odkrywającą swoją seksualność, zastanawiającą się nad sensem jej życia. Mamy też jej przejmujące pragnienie zaznania kontaktu z drugim człowiekiem. Jej samotność to tak rozpaczliwe i dotkliwe uczucie, że czytelnik zostaje obdarowany jego poczuciem aż do ostatniej strony. Nic dziwnego, że Laine jest wprost zaborcza w stosunku do Paula i wydarzenia z jego udziałem, które rozegrały się w tej opowieści rozstroiły mnie emocjonalnie i wprawiły w osłupienie.

Historia wilków to książka chaotyczna, trudna w odbiorze, mimo tego, że szybko mi się ją czytało. Jest opowiedziana z punktu widzenia dorosłej już bohaterki, która próbuje zmierzyć się z wydarzeniami, które w znacznej mierze ją ukształtowały. Spotkanie Paula, odrzucenie jej przez szkolną społeczność. Wszystkie wątki z różnych okresów czasowych mieszają się, zacierają, nie są wyraźnie wyróżnione, tak jak to w naszej pamięci, gdy wracamy do czasów naszego dzieciństwa i dorastania. To może być męczące, ale z drugiej strony potęguje to uczucie niepokoju i dezorientacji. Zwłaszcza pod koniec potrzebowałam chwili na przemyślenie tego co właśnie czytam.

Czy polecam? Historia wilków to wymagająca lektura, ale myślę, że znajdzie się wielu zwolenników poznania tej zagadkowej historii o dojrzewaniu, samotności i palącej potrzebie przebywania obok drugiego człowieka. Dla mnie to naprawdę wyjątkowa historia. Dla innych osób też – finał nagrody Bookera 2017 o czymś musi świadczyć.
Ocena: 5/6
Tytuł: 514.Historia wilków
Autor: Emily Fridlund
Stron: 282
Wydawnictwo: Editio
Rok wydania: 2019
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Editio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.