17 paź 2019

Nie wiem, gdzie jestem Gayle Forman

Freya – młoda piosenkarka u progu kariery, która właśnie straciła głos, a wraz z nim może pożegnać się też z uwielbieniem fanów i sławą. Nathaniel, który przez wiele lat żył tylko z ojcem zupełnie odcięty od świata, przyjeżdża teraz do Nowego Jorku z desperackim planem w głowie. Harun – chłopiec z muzułmańskiej rodziny, który boi się przyznać przed swoją rodziną, że kocha innego chłopaka. Troje młodych ludzi z zupełnie innych środowisk, o różnych kolorach skóry połączonych przez splot niezwykłych wydarzeń. Wszyscy się zagubili, nie wiedzą gdzie są i jak mogą odnaleźć drogę, którą powinni podążać w życiu. Jedno wydarzenie, które zmieni ich już na zawsze i pokaże im co jest naprawdę ważne.

Sięgacie po książki młodzieżowe? Ja już coraz rzadziej, ale dla Gayle Forman po prostu musiałam zrobić wyjątek. Ładnych parę lat temu czytałam i zachwycałam się jej Ten jeden dzień czy Ten jeden rok. Byłam trochę młodsza, a więc takie książki wywoływały u mnie dużo więcej emocji i zachwytu. Jak było tym razem?

Nie sądziłam, że Gayle Forman może po raz kolejny poruszyć w mojej duszy czułe struny, sprawić, że zastanowię się nad podejmowanymi w moim życiu decyzjami. A jednak udało jej się. Znów.. Nie wiem, gdzie jestem to bardzo dobra powieść poruszająca w delikatny i taktowny sposób mnóstwo spraw trapiących młodego człowieka. Autorce udało się upakować w tej książce naprawdę sporo różnorodnych tematów, od poszukiwania własnej tożsamości, aż po chorobę psychiczną czy strach przed odrzuceniem i samotnością. Każdy z bohaterów jest zupełnie inny, dzielą ich nawet kolory skóry, religie czy środowiska, z których się wywodzą. Takie zróżnicowanie mogłoby skutkować przytłaczającą i nieprawdopodobną opowieścią, ale nic z tych rzeczy. Gayle Forman subtelnie łączy ze sobą bohaterów, buduje ich życiorysy i problemy, i ta historia jest po prostu niezwykle lekka i naturalna.

Przez książkę ze względu na sporą ilość dialogów po prostu się płynie, ale wiele refleksji pozostaje w czytelniku jeszcze na długo po zakończeniu lektury. Zwłaszcza postać Freyi przyniosła mi sporo różnorodnych przemyśleń na temat mediów społecznościowych i obecności technologii w codziennym życiu. Młoda piosenkarka jest praktycznie podłączona do swojego smartfona. Nie potrafi powstrzymać się przed ciągłym odświeżaniem stron internetowych, bez przerwy śledzi ruch w sieci dotyczący jej osoby. Czyta pełne uwielbienia komentarze, które wprawiają ją w zachwyt, by za chwile zobaczyć pełne jadu i zawiści słowa dotyczące jej talentu. Dopiero spotkanie z Nathanielem i Hunterem, spędzenie z nimi niezwykłego dnia, sprawia, że dziewczyna zaczyna dostrzegać co jest w życiu ważne i jaką iluzję tworzą przed naszymi oczyma media społecznościowe.
Polecam wam tę książkę jak i całą twórczość Gayle Forman, ponieważ po raz kolejny mnie nie zawiodła. Inaczej odbieram jej powieści, już nie z taką ilością emocji i łez, ale spotkanie z Nie wiem, gdzie jestem uważam za niezwykle cenne i udane. Oby więcej tak przepełnionych taktem i delikatnością książek dla młodzieży.
Ocena: 4/6
Tytuł: 527.Nie wiem, gdzie jestem
Autor: Gayle Forman
Stron: 330
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2019
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.