Dzień dobry.
Dzisiaj już 2 października, miesiąc, który kojarzy się głównie z deszczem,
wiatrem i zimnem. Pora na podsumowanie września. Przeczytałam 7 książek – był to
dla mnie czas chyba ostatnich wakacji w życiu, wielkim odpoczynkiem przed pracą
magisterską, a więc planowałam należycie go wykorzystać.
Każda z przeczytanych
książek mniej lub bardziej mi się podobała, jednak to koniec miesiąca przyniósł
prawdziwe perełki w postaci Listów do A. Mieszka z nami Alzheimer oraz Wyśniłam
cię, córeczko. Przeczytałam dwie książki z mocniejszym klimatem – Kolory
zła. Czerwień i troszkę słabszą Teraz zaśniesz. Farma, Dzieci
rewolucji przemysłowej oraz Siedem niedoskonałych reguł Elviry Carr
wywołały u mnie sporo refleksji. Jak wasz wrzesień? Która książka szczególnie
zapadła wam w pamięć, a która spodobała się najmniej?