Przejdź do głównej zawartości

192.Hinduskie zaślubiny

Tytuł: Hinduskie zaślubiny
Autor: Sharon Maas
Stron: 774
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2012
Moje zdanie: Ostatnio w bibliotece miałam szczęście do książek po blisko 800 stron. Ta jest jedną z nich. Chociaż była trochę niewygodna w czytaniu pochłonęłam ją w kilka dni. 
Autorka urodziła się w Gujanie i tam też przeniosła jedną ze swoich bohaterek. Wiele podróżowała. Jest autorką trzech książek. 
Powieść ta ma trzech głównych bohaterów. Nata, który został zabrany z sierocińca przez człowieka dobrego serca doktora. Savitri, która mieszka w przedwojennych Indiach w domu dla służby i zjednuje sobie serce każdego człowieka. Sarojini, która zamieszkuje Gujanę Brytyjską i która nie chce żyć tak jak kobiety w Indiach, chociaż właśnie takie ma korzenie.
 Najbardziej ze wszystkich gatunków książkowych lubię historie rodzinne, sagi. Miło mi, że ta książka taka się okazała. 
Od początku śledzimy losy trzech zupełnie różnych osób, żyjących z dala od siebie. Nagle ich losy zaczynają się splatać, zazębiać. Powstaje wielowątkowa saga rodzinna, którą z przyjemnością się czyta. 
Wszystko toczy się właśnie wokół tych tytułowych hinduskich zaślubin. Są one w tej kulturze niezmiernie istotne. W książce pokazano odchodzenie od aranżowanych małżeństw, gdzie pana młodego wybierała rodzina oblubienicy. O miłości nie mogło być mowy, a czystość była najważniejszą wartością. Tutaj jednak znalazło się dużo miłości, namiętności i nienawiści, jak to w rodzinie. 
Klimat tej książki został okraszony odrobiną magii, dzięki której lektura jeszcze bardziej mi się spodobała. Z bohaterami się zżyłam, bardzo ich polubiłam. Okładka jest po prostu piękna.
Ocena:6/6

Komentarze

  1. Ooo, brzmi bardzo ciekawie, lubię sagi i ta z pewnością mi przypadłaby do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, ale tomiszcze, ale skoro oceniłaś tę książkę aż tak wysoko to chyba dam jej szansę, lecz dopiero za jakiś czas, bo na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam sagi, muszę się za tą powieścią rozglądnąć
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się bardzo ciekawa ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurde, grube tomisko, ale mimo to nabrałam ochoty na taką magiczną lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie grube tomy zawsze mają w sobie jakąś magię :)

      Usuń
  6. Piękna okładka. Muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie, ale polecę koleżance, ona lubi hinduskie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Stosik #29

Ostatnie dni upływają mi pod znakiem nauki do matury i wielu ciekawych książek. 1.Sarah Lark ,,Pieśń Maorysów". Czytałam kiedyś książkę tej autorki i była to niezwykła i magiczna saga. Nie mogłam oprzeć się kolejnej książce. 2. Maggie Stefvater ,,Ukojenie". Ostatni tom poprawnej trylogii. Szybko się ją czyta, ale nie przyspiesza bicia serca. Zobaczymy teraz. 3.Melissa Hawach ,,Oddajcie mi dzieci". Rzadko czytam książki z tej serii, ponieważ są niezwykle emocjonalne.  4.Joanne Harris ,,Blask Runów". Kompletnie mi nieznana książka. Czytaliście może?  5.Nora Roberts ,,Śmierć o tobie pamięta". Kusiliście, kusiliście, dałam się. Ciekawe jaka ta książka się okaże :) 6.Jodi Picoult ,,Jak z obrazka". Ostatnio była Diane Chamberlain, dziś postawiłam na panią Picoult. 7.John Marsden ,,Jutro 3". Robi się coraz ciekawiej 8.Simon Beckett ,,Zapisane w kościach" Kupiona w Kauflandzie za 5 złotych. 9.Marek Stelar ,,Rykoszet". Wygran...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...