Rozpoczęły się wakacje, a więc wreszcie mogę nadrobić zaległości filmowe. Musiałam od razu sięgnąć po ekranizację książki, którą niedawno przeczytałam. Muszę powiedzieć, że jestem zachwycona i tym, i tym. No może lekturą troszkę bardziej. Anne Hathaway doskonale pasuje do roli Emmy. Jim Sturgess do roli Dextera, kobieciarza i bawidamka. Przyznam, że chociaż wiedziałam jak to wszystko się skończy znów niezwykle się wzruszyłam. Ta historia jest niesamowita. Tworząc film pewnie jeszcze trudniej było pokazać dwadzieścia lat, zawsze tego samego dnia. Później znów rok przerwy.
Film wiernie trzyma się książki, co bardzo mi się spodobało. Odwzorowuje też zachowania i ubrania kolejnych dekad, w których dzieje się film. Brawo dla charakteryzatorów, ponieważ każdego roku nasi bohaterowie są zupełnie różni. To po prostu piękny film o miłości, przy którym można się wzruszyć.
Więcej już nie obejrzałam, ale z pewnością niedługo coś się tutaj pojawi.