Tytuł: Golem
Autor: Gustav Meyrink
Stron: 337
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2014
Moje zdanie: Książka, którą wygrałam na blogu Zacisze wyśnione. Dziękuję. Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nawet o nie nie słyszałam. Jest to absolutna klasyka, zwłaszcza dla kogoś kto lubi takie tajemnicze i mroczne powieści. Książka powstała na przełomie 1913-14 roku. Jest to najsłynniejsza i najczęściej wznawiana powieść tego autora. Nie umiem napisać krótkiego opisu tej książki. Jest to powieść wielowymiarowa, mroczna i tajemnicza. Sen w nierozerwalny sposób splata się w niej z jawą. Przewija się w niej postać Golema, a może jest to tylko legenda i wyobrażenie o nim? Wchodzimy do świata żydowskiej kabały, magii i legend. Gdzieś w tym wszystkim znajdziemy postać Atanazego Pernata, który prowadzi swoje śledztwo. Z pewnością nie można powiedzieć, że jest to łatwa lektura. Jeśli chodzi o język to zupełnie nie widać, że powstała 100 lat temu. Po prostu, aby ją zrozumieć należy się umiejętnie wczytać. Wszystko tu jest wymieszane, przeplata się ze sobą i trzeba się skupić. Jeśli już to zrobimy z czytania czerpiemy prawdziwą przyjemność. Podróżujemy w głąb świata legend, tajemnic oraz w środek samego siebie, ludzkiego umysłu. Jego pragnień i snów. Spodobało mi się to. Książka zaprząta nasze myśli, gdy tylko ją odłożymy, a więc czytało mi się bardzo sprawnie. Miałam możliwość sięgnięcia po piękne wydanie z rysunkami Hugo Steiner-Prag’a. Nadają one jeszcze więcej tajemniczości i grozy.
Polecam!
Ocena:5/6