,,Morze potworów" to drugi tom serii Rick'a Riordan'a o Percy'm Jacksonie. Gdyby ktoś jeszcze nie wiedział to chłopak do niedawna był całkiem zwyczajnym nastolatkiem. Może trochę częściej wpadał w różnorodne kłopoty. Nigdy by nawet nie przypuszczał, że jest synem boga olimpijskiego- Posejdona, a świat, który znamy tylko z mitów toczy się gdzieś równolegle do naszego. Tym razem podczas ostatniego dnia w szkole nasz bohater zostaje zaatakowany podczas meczu w zbijanego. Niespodziewanie pomaga mu Annabeth, a Percy dowiaduje się, że ktoś podrzucił truciznę do Obozu Herosów i być może niedługo przestanie on istnieć. Trzeba znaleźć antidotum.
Po raz kolejny Rick Riordan udowodnił mi, że potrafię się jeszcze świetnie bawić podczas czytania książek dla młodzieży. Jeszcze z nich nie wyrosłam, a humor, który serwuje nam autor znakomicie do mnie trafia. To taka mieszanka ironii i nawiązań do współczesnej kultury.
Jeśli chodzi o akcję to znów wiele się tutaj dzieje. Ten tom jest o prawie sto stron krótszy od poprzedniego. Myślę, że gdyby był bogatszy w treść to autor i tak wypełniłby wszystko wieloma śmiesznymi wydarzeniami jakie ciągle spadają na naszych bohaterów.
Po raz kolejny muszę pochwalić wykorzystanie motywów mitologicznych jako coś co dzieje się we współczesnym nam świecie. O niektórych historiach zupełnie zapomniałam. Teraz mogłam odświeżyć ją w zupełnie nowym wydaniu. Spędziłam z nią dwa naprawdę przyjemne i odprężające dni. Tom trzyma w dalszym ciągu poziom i spodoba się zarówno młodzieży jak i dorosłym.
Ocena: 5/6
Tytuł: 297.Morze potworów
Autor: Rick Riordan
Stron: 275
Wydawnictwo: Galeria Książki
Rok wydania: 2009
Za egzemplarz dziękuję księgarni Bookmaster
Już niedługo:
298.Zanim odszedłeś
299. Heaven. Miasto elfów.