Przejdź do głównej zawartości

300.Mamuszka

Ostatnio panuje moda na bycie fit, książki kucharskie to raczej przepisy wegetariańskie czy wegańskie, kuchnie raczej dla nas egzotyczne. Mamuszka jest w tym wszystkim prawdziwym powiewem świeżości chociaż wcale nie proponuje nam nowoczesnych przepisów, a receptury na tradycyjne dania kuchni ukraińskiej, gruzińskiej czy rosyjskiej. 

Ale od początku. Po odpakowaniu nie mogłam nie zachwycić się tym wydaniem. Twarda, ale matowa okładka, złote wytłaczane zdobienia i tytuł. Z jednej strony nowoczesna, z drugiej tradycyjna i starodawna. Po dłuższym głaskaniu okładki nastąpił moment wielkiego otworzenia. Oczarowało mnie bogactwo zdjęć i kolorów, wstęp opisujący korzenie rodzinne autorki, to co ją ukształtowało i sprawiło, że w swojej kuchni przyrządza takie, a nie inne potrawy.Mnóstwo zdjęć pokazuje jej rodzinę przy biesiadnym stole czy wspólnie przygotowujących potrawy.

Zaczynamy od zup, przez pieczywo, warzywa, kluski, mięsa, przetwory, desery aż do napoi. Każdy z nich opatrzony zdjęciem, krótkim opisem czym możemy zastępować niektóre z produktów, historia powstania dania czy informacją na jakie rodzinne przyjęcia była przygotowywana w domu autorki. Z tej książki wionie klimat Ukrainy czy Gruzji.

Co spodobało mi się w niej najmocniej to fakt, że są to takie ,,nasze" słowiańskie smaki i korzenie. Dani kuchni polskiej mają z nimi wiele wspólnego. Każdy przepis możemy zrobić praktycznie od razu, nie ma tutaj żadnych dziwnych składników, które byłyby niedostępne w mniejszych miejscowościach. O wielu daniach słyszałam, jeszcze więcej to wspomnienia mojej mamy z dzieciństwa. 

Pierwszym wypróbowanym przepisem był ten na jogurtowe racuchy na śniadanie. Wyszły pyszne, sycące i taaaakie puszyste. Palce lizać. Pewnie będę kombinować z różnymi rodzajami mąk.

Podsumowując, to książka kucharska, która wywołuje wspomnienia i uśmiech na twarzy. Podróż od Lwowa do Baku. Ponad 100 tradycyjnych przepisów, które idealnie trafią w podniebienia Polaków. Do tego magiczne i przepiękne wydanie.
Ocena:5/6

Tytuł: 300. Mamuszka
Autor: Olia Hercules
Stron: 240
Wydawnictwo: Buchmann
Rok wydania: 2016
Za egzemplarz dziękuję księgarni internetowej Bookmaster
Już niedługo:
301.Kochając pana Danielsa
302.Miejsce na ziemi 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac Autor: Merce Rodoreda Stron: 316 Wydawnictwo: Pascal Rok wydania: 2014 Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki.  Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków.  Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?  Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po pro...

102.Cujo

Tytuł: Cujo Autor: Stephen King Stron: 349 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Długo nie mogłam się przekonać, aby sięgnąć po książkę tego autora. Martwiłam się jak zareagują moje słabe nerwy. Czy słusznie?  Chyba większość osób słyszało o tym autorze, królu horrorów. Wiele z jego książek zostało zekranizowanych. Jest bardzo płodnym pisarzem, napisał już ponad 60 książek, a jeszcze wiele opowiadań.  Castle Rock to małe, ciche miasteczko. Ludzie żyją w nim spokojnie. Wszystko trwa jednak do czasu. Ogromny, ale bardzo spokojny bernardyn Cujo przez przypadek zaraża się wścieklizną i staje się żądnym krwi bezlitosnym potworem.  Niesamowicie mi się podobało. O dziwo, nie bałam się na tyle, żeby nie zostawać sama w domu czy w nocy cierpieć koszmary. To nie znaczy jednak, że książka mną nie wstrząsnęła. Autor rozkręca się dość wolno i prawdziwa akcja rozpoczyna się dopiero w drugiej połowie. Nie sprawiło mi to jednak zupełnie problemu...