Przejdź do głównej zawartości

Stosik #51

Praktycznie nie odpisałam jeszcze na wszystkie komentarze z poprzedniego stosika, a tutaj już kolejny. Same smakowite kąski. Sama nie wiem, która mocniej mnie kusi i z którą wiążę większe nadzieje. Od góry:
Powieść, która zbiera absolutnie same pozytywne opinie. Fantastyka opowiadająca o złej Królowej Kier z Alicji z Krainy Czarów. Już podoba mi się fakt, że została w niej przedstawiona nie postać o której każdy mówi, a ta, która mocniej fascynuje - czarny charakter. Autorka stworzyła słynną Sagę Księżycową. Mam nadzieję, że będę miała okazję ją przeczytać.
A tutaj liczę po prostu na przyjemną, lekką, wakacyjną lekturę. Taką przy której miło spędzę czas, odprężę się i poczuję wakacyjny klimat.
Historia dla dzieci przy której na razie lepiej pobawi się mama. Dziecko jest zainteresowana mnóstwem obrazków.
Kolejna wakacyjna propozycja tym razem od wydawnictwa Wielka Litera. To kolejna część jednak podobno można czytać je oddzielnie. Czy ta obyczajówka mi się spodoba?
Czytałam Ostatnią noc w Tremore Beach tego autora i byłam nią absolutnie zachwycona. Umie budować niezwykły klimat grozy. Wtedy było to nadmorskie miasteczko, teraz Prowansja. Ogromnie jestem ciekawa jakie wrażenie u mnie wywoła.
Co zainteresowała was dzisiaj najmocniej? Powieści młodzieżowe, fantastyka, mroczny thriller czy obyczajówki? Na którą recenzję będziecie czekać?



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac Autor: Merce Rodoreda Stron: 316 Wydawnictwo: Pascal Rok wydania: 2014 Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki.  Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków.  Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?  Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po pro...