Przejdź do głównej zawartości

Zanim wstanie dla nas słońce Gabriela Gargaś

O powieściach Gabrieli Gargaś czytałam na waszych blogach już wiele dobrego. Postanowiłam przekonać się jakie będą moje wrażenia przy okazji jej najnowszego dzieła.

Stefania jest doświadczoną położną, która kocha swoją pracę. Na tyle, że wolałaby spędzać na bloku porodowym nawet wolny czas. Oddala się od rodziny, a wspólny język odnajduje z doktorem Wojdarem. Nocne dyżury, adrenalina towarzysząca każdemu porodowi. To wszystko zbliża ich do siebie i ostatecznie niszczy rodzinę Stefanii. Jej córka zachodzi w ciążę, a kobieta podejmuje decyzję, która zaważy na życiu wielu osób.

Właściwie dzisiejszą recenzję mogłabym zawrzeć w jednym zdaniu. Jestem absolutnie zachwycona, a jednocześnie emocjonalnie poraniona i poturbowana, i koniecznie będę musiała przeczytać inne powieści autorki. Dlaczego moja reakcja jest aż tak entuzjastyczna?

Autorka stworzyła niezwykle życiową i realistyczną historię, która niesie ze sobą ogromny emocjonalny ładunek. Zanim wstanie dla nas słońce to powieść o konsekwencjach naszych wyborów. Stefania miała wszystko. Dobrą pracę, która sprawiała jej satysfakcję, męża, córkę. Chciała jednak poczuć się przez chwilę kobieco i atrakcyjnie. Zrobić coś szalonego. Nie sądziła, że echo jej błędów uderzy w rodzinę jeszcze kilka lat po jej pierwszej kawie z przystojnym doktorem Wojdarem. Główna bohaterka zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Nie chce moralizowania - sama wie jaka jest jej wina. Pragnie by odbiorca wyciągnął refleksje, zastanowiłby się jak zachowałby się na jej miejscu. Niby napisanie kilku zdań w takim stylu to prosty zabieg, a ja poczułam jakby najbliższa mi przyjaciółka opowiadała o swoim życiu. 

Ta książka to też opowieść o małżeństwie. O tym, że nie powinno być to nudne życie z ciągle powtarzającym się schematem i czasami wystarczy do niego wprowadzić trochę iskier. Innym razem nie pozostaje nic innego jak się rozstać i się nawzajem nie ranić. 
Trochę tu też o pierwszej miłości, która jest jak grom z jasnego nieba i nawet nie dopuszcza rozumu do głosu. O odkupieniu, rodzinie, oddalaniu się od siebie.

Podoba mi się fakt, że historia ta jest tak wielowątkowa. Nie śledzimy tylko losów głównej bohaterki, a każdego na kogo błąd Stefani miał jakikolwiek wpływ. Przez to jest tak pełna treści i życiowej mądrości. 

Ta historia aż kipi od emocji, którą są w niej na każdej stronie. W pewnym momencie wprost rozrywa serce na kawałeczki. Nie spodziewałam się, że wyleję przez nią tyle łez, a po skończonej lekturze wycałuje mojego synka od stóp do głów. Mowa w tej historii też o macierzyństwie. O tym jaki to ogromny dar.

Kontrowersyjne i życiowe tematy rodem z powieści Jodi Picoult z ogromną dawką emocji przy lekkim i przyjemnym stylu pisarskim. Tak odebrałam Gabrielę Gargaś po lekturze tej powieści. To książka zmuszająca do refleksji, wyczerpująca emocjonalnie. Do popłakania. Taka, która będzie jeszcze długo w nas tkwiła i nie pozwalała o sobie zapomnieć.
Ocena:6/6
Tytuł:352.Zanim wstanie dla nas słońce
Autor: Gabriela Gargaś
Stron:404
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2017
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Filia :) 

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Stosik #29

Ostatnie dni upływają mi pod znakiem nauki do matury i wielu ciekawych książek. 1.Sarah Lark ,,Pieśń Maorysów". Czytałam kiedyś książkę tej autorki i była to niezwykła i magiczna saga. Nie mogłam oprzeć się kolejnej książce. 2. Maggie Stefvater ,,Ukojenie". Ostatni tom poprawnej trylogii. Szybko się ją czyta, ale nie przyspiesza bicia serca. Zobaczymy teraz. 3.Melissa Hawach ,,Oddajcie mi dzieci". Rzadko czytam książki z tej serii, ponieważ są niezwykle emocjonalne.  4.Joanne Harris ,,Blask Runów". Kompletnie mi nieznana książka. Czytaliście może?  5.Nora Roberts ,,Śmierć o tobie pamięta". Kusiliście, kusiliście, dałam się. Ciekawe jaka ta książka się okaże :) 6.Jodi Picoult ,,Jak z obrazka". Ostatnio była Diane Chamberlain, dziś postawiłam na panią Picoult. 7.John Marsden ,,Jutro 3". Robi się coraz ciekawiej 8.Simon Beckett ,,Zapisane w kościach" Kupiona w Kauflandzie za 5 złotych. 9.Marek Stelar ,,Rykoszet". Wygran...

79.P.S. Kocham Cię

Tytuł: P.S. Kocham Cię Autor: Cecelia Ahern Stron: 455 Wydawnictwo: Świat Książki Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Piszę na gorąco. Przed chwilą zakończyłam czytanie, ale już chcę się z wami podzielić wrażeniami. Małżeństwo Holly i Gerry’ego jest idealne. Kochają się, są ze sobą szczęśliwi, mają wielu oddanych przyjaciół. Do czasu gdy u mężczyzny lekarze wykrywają raka mózgu, a on umiera. Zostawia swojej żonie dziesięć listów, po jednym na miesiąc, w których radzi jak ma ona na nowo ułożyć sobie życie. Czy jej się to uda?  Niezwykle smutna, wzruszająca powieść, która daje jednak nadzieję, że potrzeba czasu, aby otrząsnąć się ze strasznych wydarzeń. Pokazuje, że istnieje prawdziwa miłość, która jest silniejsza niż śmierć. Porusza też problem przyjaźni. Prawdziwi przyjaciele nie odwracają się kiedy stracimy bliską nam osobę tylko dlatego, że nie wiedzą jak się mają zachować. Kilka razy płakałam podczas tej lektury.  Nie jest to romans, czy obyczajówka, coś pomię...