Przejdź do głównej zawartości

Posty

Gdy tu dotrzesz Rebecca Stead

No więc dziś mama dostała upragnioną pocztówkę. Miranda to dziewczyna jakich wiele. W jej domu się nie przelewa, chodzi do szkoły, psoci i ma najlepszego przyjaciela. Od jakiegoś czasu coś jednak zaczyna się pomiędzy nimi psuć, a Sal się odsuwa. Do tego klucz do ich mieszkania zostaje skradziony, a zaraz po tym wydarzeniu dziewczynka zaczyna dostawać tajemnicze liściki. Niepokoi się, ponieważ według nich ich autor wie co wydarzy się w przyszłości i przepowiada, że ktoś umrze. Czy można w to uwierzyć? Masz te 11, 12 lat. Dziecinna beztroska i naiwność zaczynają zanikać, a ty widzisz coraz więcej. To, że twoje koleżanki mają więcej pieniędzy od ciebie. Ich mieszkania wyglądają inaczej niż twoje. Najlepszy przyjaciel zaczyna się od ciebie odsuwać, a przecież przysięgaliście sobie, że będziecie obok siebie na zawsze. Dorosłość może jeszcze nie szturmem, ale małymi kroczkami zaczyna wdzierać się w twoje codzienne życie. Właśnie w takiej sytuacji jest obecnie Miranda. Te wszystkie n...

Niedzielnik #2/2017

Czas mija po prostu ogromnie. Jeszcze niedawno zastanawiałam się nad sensem dodawania takiego cyklu jak Niedzielnik, a tu już drugi post. Listopad przyszedł do nas z pełną mocą, robi się zimno. Ja już zakupiłam piękne lampki, które ozdabiają pokój, a w przyszłości pewnie zdjęcia z książkami.  W poniedziałek możecie spodziewać się recenzji książki Gdy tu dotrzesz. Po pierwszych opiniach trochę się jej obawiam. Dowiedziałam się, że niektórzy uważają ją za infantylną. Środa to recenzja Raków pustelników. Z drugim tomem sagi rodu Neshov wiążę ogromne oczekiwania. W końcu pierwszy tom otrzymał ode mnie 6/6 W piątek przyjdę do was z recenzją romantycznej historii Z popiołów. Oj, coś czuję, że mocno się spodoba. Pewnie jeszcze nie w przyszłym, a w kolejnym możecie spodziewać się rozdania z kryminałem jako nagrodą. Myślę, że będzie warto uczestniczyć :) Zakochałam się w tej piosence już kilka miesięcy temu dzięki Spotify, a dzięki temu świątecznemu teledyskowi miłość rozpal...

Wybory Niny Anna Kekus

Wydawnictwo Lira to stosunkowo młode wydawnictwo na naszym rynku. Książki z przepięknymi okładkami spod ich szyldu możemy znaleźć w wielu miejscach. Specjalizują się w powieściach dla kobiet. Miałam okazję przeczytać kiedyś Wernisaż. Byłam zadowolona z lektury. Jak było teraz? -What the fuck?! - krzyknął, mocno naciskając na hamulec. Dość ciekawie rozpoczyna się ta historia. Mieszkający na Florydzie Damian odnajduje na poboczu drogi nieprzytomną kobietę. To Nina, w Stanach Zjednoczonych znalazła się podczas poszukiwania pracy, chciałaby pomóc schorowanym rodzicom. Damian myśli za to nad karierą polityka. By być bardziej wiarygodnym potrzebna mu żona. Nina wydaje się być idealną kandydatką na małżeństwo na pokaz. Książka, o której chciałabym wam dzisiaj troszkę opowiedzieć to lektura idealna na jeden wieczór. Jest po prostu lekka i przyjemna w odbiorze tak jak te przedstawione na jej okładce delikatne makaroniki. Słodka, udowadniająca, że jeśli czegoś mocno pragniemy to jes...

Cała prawda o szczęściu Sawyer Bennett

Czasami sam dziwię się głupotom, które robię. Właśnie takimi słowami rozpoczyna się powieść Cała prawda o szczęściu Sawyer Bennett.  Christopher Barlow jest zdruzgotany i zrozpaczony tym, że jego życie rozpadło się na kawałeczki. Miał wspaniałą dziewczynę i pracę we wojsku, który wyrwała go z monotonnego życia w rodzinnej miejscowości. Jeden nieudany ruch i na minie traci nogę i część ręki. Trudno po czymś takim dojść do siebie, a chłopak jest jeszcze obrażony na cały świat. Popada w konflikt z prawem i musi odbyć przymusowe zajęcia w grupie wsparcia. Poznaje tam ludzi takich jak on, nieumiejących poradzić sobie z tym co przygotował dla nich los. Zupełnie niespodziewanie, wbrew sobie, wyrusza z nimi w podróż po Stanach Zjednoczonych. Czy wspólnie spędzony czas nauczy ich czym jest szczęście? Sawyer Bennett to autorka mało znana jeszcze w Polsce, ale odnosząca już mnóstwo sukcesów za granicą. Pomysł na tę książkę zrodził się przez przypadek z życia. Autorka naprawdę spotk...

Współcześni kochankowie Emma Straub

Nowy Jork to miasto, które fascynuje mnóstwo ludzi. Ja mam możliwość przenieść się do niego tylko podczas literackich podróży. Pewnie jednak tak szybkie i intensywne życie nie byłoby dla mnie odpowiednie. Właśnie w tym mieście Emma Straub umieszcza akcję swojej powieści. W samym centrum Brooklynu mieszkają zbliżający się do pięćdziesiątki przyjaciele, którzy działali kiedyś w jednym zespole muzycznym i ich dzieci, które ku przerażeniu swoich rodziców zaczynają ze sobą sypiać. Z tego musi wyjść niezły galimatias. Współcześni kochankowie to przede wszystkim opowieść o miłości, dojrzewaniu, pierwszym zauroczeniu i kryzysach jakie zdarzają się w każdym związku. Wszystkie te tematy zostały po mistrzowsku przedstawione, z punktu widzenia ludzi w kwiecie wieku i licznych retrospekcji opowiadających o czasach młodości oraz z perspektywy ich nastoletnich dzieci. Chociaż czasy się zmieniają, technologia gna do przodu na łeb na szyję to jednak niektóre uczucia towarzyszące wkraczaniu...

Niedzielnik #1/2017 czyli tygodniowy rozkład jazdy

Brakowało mi postów gdzie mogłabym się po prostu wygadać. O tym co mnie wkurzyło. Co bym chciała zmienić na blogu. Czasami taka potrzeba jest na początku miesiąca, nie mogę czekać do podsumowania. Comiesięczne stosiki też przestały mieć znaczenie gdy w międzyczasie czytam coś innego i inne książki pojawiają się w recenzjach. Cotygodniowe niedzielniki będą o tym czego możecie się spodziewać w nadchodzącym tygodniu. Czy dla was też 1 listopada stracił swój urok? Wolę pojechać odwiedzić najbliższych w normalny dzień, bez tej całej otoczki. Strasznie smutne sytuacje miały miejsce w mojej miejscowości. Każdy chciał podjechać jak najbliżej cmentarza. Samochody parkowano po obu stronach drogi, kierowcy jechali też w obie. Oczywiście nikt nie chciał ustąpić, wszystko się zablokowało. A tu pan miał udar. Karetka jechała 45 minut, bo nikt nie chciał jej przepuścić. Smutne to wszystko. Wstrząsnęła mną ta cała sytuacja, bo jeszcze kilka lat temu było chyba inaczej. A może to ja mniej widziała...

Podsumowanie października

Gdyby ktoś miesiąc temu powiedział mi ile przeczytam w październiku to bym mu nie uwierzyła. Pierwszy miesiąc studiów, gdzie miałam aż trzy zjazdy. Pisanie pracy licencjackiej. Mnóstwo obowiązków domowych. Okazuje się, że im mniej czasu tym więcej przeczytanych książek. Miejmy nadzieję, że w listopadzie też to zadziała, ponieważ znów będzie dużo się działo. W październiku przeczytałam 11 książek. Odkąd urodziłam dziecko nie było jeszcze tak dobrze. Było też mnóstwo naprawdę udanych lektur. Pierwsza w październiku była  Sztuka oddechu.  Znakomita pozycja, aby na chwilę zachwycić się otaczającym światem i odetchnąć. Później przeczytałam obyczajówkę. Bez fajerwerk, a jednak niezwykle przyjemną  Nie mój jedyny . Zaraz po niej była ogromna dawka emocji czyli  Consolation  oraz  Zanim wstanie dla nas słońce.  Po te dwie po prostu musicie sięgnąć.  Serce z piernika  to ciepła opowieść utrzymana w bożonarodzeniowym klimacie. Jest szansa na jej w...