Przejdź do głównej zawartości

Tu i teraz #1/2018, czyli o moich wakacyjnych planach

Dzień dobry! Upalne lato daje się we znaki już pierwszego dnia. Panuje ogromna susza, ponieważ u mnie nie spadła od dawna nawet kropelka deszczu. Miałam napisać moją opinię o Zielniku od Wydawnictwa Marginesy, ale mózg mi paruje w tym upale i nie pozwala sklecić sensownego zdania. Pomyślałam więc, że napiszę wam trochę o moich wakacyjnych planach. Wszak jutro zakończenie roku w szkołach, ja też mam zdane wszystkie egzaminy, została mi tylko obrona, a więc prawie wakacje. Czasu będzie więcej. Mam mnóstwo planów jeśli chodzi o dom, rodzinę, życie, aktywność fizyczną i musiałabym tu godzinami wymieniać co chcę przez ten czas zrobić.

Najważniejszym planem jest zasypianie każdego dnia z myślą, że nie zmarnowałam nawet skrawka czasu, a jeśli po prostu wylegiwałam się i czytałam książkę to było to zasłużone. Myślę też nad rozruszaniem bloga, wprowadzeniem dwóch cyklicznych rodzajów postów, które będą traktować o książkach, ale jednak nie będą to recenzje. Wiem, że same suche opinie o książkach sprawiają, że traci się obserwatorów, a więc zobaczymy jak okaże się to w praktyce.

Tu i teraz to aktualnie czytane przeze mnie książki, oczekujące na napisanie opinii, czy takie, którymi jakoś w szczególności chcę się wam pochwalić. Wszystko to co akurat się u mnie dzieje.

3 książki ... to moja próba zaprezentowania wam jakiś trzech książek z konkretnego gatunku, podejmowanego tematu czy nawet pogody w jakiej idealnie będzie się te lektury czytać. 3 thrillery, które polecam czy 3 lekkie lektury w sam raz na wakacje. Piszcie swoje propozycje tematów, a ja obiecuję, że będę systematycznie realizować wasze zamówienia.

Rozpocznijmy więc pierwsze tu i teraz. Jak pisałam na początku miałam opublikować moją opinię o Zielniku. Możecie spodziewać się jakiegoś tekstu o niej w poniedziałek, więc za dużo wam nie zdradzę. Napiszę tylko tyle, że warto obejrzeć ją w trakcie kupowania prezentu na Dzień Ojca, ponieważ mój egzemplarz został już przeczytany przez mojego rodziciela i spodobało mu się.

Aktualnie czytam dwie książki. Dziwne jak na mnie, ale zaczęłam czytać Zadziwiający świat ptaków. To naprawdę wszechstronnie opisująca ptaki lektura, trzeba poświęcić jej trochę czasu, a w tym samym czasie dotarła do mnie jeszcze najnowsza książka Bogny Ziembickiej Pamiętasz tamto lato. Ucieszyłam się z faktu, że mogę przeczytać ją prawie na miesiąc przed premierą, zaczęłam kartkować i przepadłam w tym świecie na tyle skutecznie, że pewnie w weekend ją skończę. Bar pod Kogutem i Czerwony pająk to dwie z lektur, które będę czytać dla portalu Czytamwszędzie. Jestem ciekawa zwłaszcza najnowszej książki Katarzyny Bondy.
Coś was dzisiaj zaciekawiło? Znacie którąś w książek ze stosiku? A może chcecie mi podpowiedzieć temat do cyklu 3 książki…?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac Autor: Merce Rodoreda Stron: 316 Wydawnictwo: Pascal Rok wydania: 2014 Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki.  Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków.  Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?  Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po pro...