Przejdź do głównej zawartości

Wyhoduj i zjedz Barbara Chronowska-Cholewa

uprawa warzyw i owoców na balkonie

W życiu każdego człowieka przychodzi prędzej czy później taki moment, że chce żyć zdrowiej, bardziej świadomie podchodzić do kwestii odżywiania. W moim przypadku wielkie zmiany przyszły wraz z pojawieniem się na świecie mojego synka. Zbiegło się to też z moimi biologicznymi studiami, dowiedziałam się mnóstwo o wykorzystywanych do uprawy nawozach i ich tragicznym wpływie na organizm człowieka i nasze środowisko. Nie wyobrażam sobie karmić dziecko tylko kupionymi warzywami i owocami, a więc zażyczyłam sobie od męża szklarnię.

Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania książki Wyhoduj i zjedz wiedziałam, że to lektura idealna dla mnie. Wprawdzie ja nie hoduję warzyw na balkonie, mam znacznie więcej miejsca, ale możecie być pewni, że po tę książkę może sięgnąć każdy kto tylko chce rozpocząć z samodzielną uprawą warzyw i owoców. Niezależnie od miejsca gdzie chcecie to robić.

Ten poradnik to prawdziwe kompendium wiedzy o uprawie warzyw i owoców dla każdego, nawet zupełnego laika, który nie ma o tym żadnego pojęcia, ale jednak chce zacząć żyć zdrowo lub po prostu szuka swojego hobby. Jednocześnie jeśli już znacie się trochę na uprawie roślin to jestem pewna, że ta książka znacznie poszerzy waszą wiedzę. Autorka niezwykle jasno i przystępnie przeprowadza nas przez cały proces. Od wyboru odpowiedniego miejsca na nasze uprawy, przecież niektóre rośliny lubią rosnąć w pełnym słońcu, a inne jednak w cieniu. Po pielęgnację roślin, odpowiednie podlewanie czy stosowanie różnorodnych ekologicznych nawozów i środków do ochrony i wzmacniania roślin. Ten rozdział zaciekawił mnie chyba najmocniej. Wyprodukowałam nawet gnojówkę z pokrzyw z przepisu autorki. Zapach zdecydowanie niezapomniany dla całej mojej rodziny i pewnie sąsiadów też, ale pomidory rosną. Myślę, że jeszcze w czerwcu spróbuję pierwsze dojrzałe sztuki. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Satysfakcja, że z małej roślinki powstał pyszny owoc wyhodowany samodzielnie przez nas, a nie kupiony w sklepie.
Wyhoduj i zjedz to nie tylko poradnik o uprawie owoców i warzyw. Autorka przekonuje nas, że takie hobby może być świetnym pretekstem do nawiązania sąsiedzkich relacji czy wspólnej zabawy z dziećmi. Potwierdzam, moje dwuletnie dziecko siało i sadziło razem ze mną większość warzyw. Nie mogę się doczekać gdy wspólnie spróbujemy pierwszych plonów.
Podsumowując…
Na potrzebę recenzji przeczytałam Wyhoduj i zjedz od deski do deski, jednak jest to poradnik do którego będę jeszcze mnóstwo razy wracać. Pewnie za rok też i za kolejne. Autorka przemyciła w nim tyle informacji, że za pierwszym razem zdecydowanie ich wszystkich nie zapamiętam. Polecam ją każdemu kto chciałby rozpocząć własną uprawę owoców i warzyw, zwłaszcza pomidorów, bo to one są ulubionymi roślinami autorki. Barbara Chronowska-Cholewa udowadnia, że nie trzeba mieć wcale ogromnego ogródka, wystarczy mały balkonik, aby cieszyć się latem pysznymi, zdrowymi i ekologicznymi darami natury.
Ocena:4/6
Tytuł:411. Wyhoduj i zjedz
Autor: Barbara Chronowska-Cholewa
Stron: 255
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2018
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak 

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Stosik #29

Ostatnie dni upływają mi pod znakiem nauki do matury i wielu ciekawych książek. 1.Sarah Lark ,,Pieśń Maorysów". Czytałam kiedyś książkę tej autorki i była to niezwykła i magiczna saga. Nie mogłam oprzeć się kolejnej książce. 2. Maggie Stefvater ,,Ukojenie". Ostatni tom poprawnej trylogii. Szybko się ją czyta, ale nie przyspiesza bicia serca. Zobaczymy teraz. 3.Melissa Hawach ,,Oddajcie mi dzieci". Rzadko czytam książki z tej serii, ponieważ są niezwykle emocjonalne.  4.Joanne Harris ,,Blask Runów". Kompletnie mi nieznana książka. Czytaliście może?  5.Nora Roberts ,,Śmierć o tobie pamięta". Kusiliście, kusiliście, dałam się. Ciekawe jaka ta książka się okaże :) 6.Jodi Picoult ,,Jak z obrazka". Ostatnio była Diane Chamberlain, dziś postawiłam na panią Picoult. 7.John Marsden ,,Jutro 3". Robi się coraz ciekawiej 8.Simon Beckett ,,Zapisane w kościach" Kupiona w Kauflandzie za 5 złotych. 9.Marek Stelar ,,Rykoszet". Wygran...

79.P.S. Kocham Cię

Tytuł: P.S. Kocham Cię Autor: Cecelia Ahern Stron: 455 Wydawnictwo: Świat Książki Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Piszę na gorąco. Przed chwilą zakończyłam czytanie, ale już chcę się z wami podzielić wrażeniami. Małżeństwo Holly i Gerry’ego jest idealne. Kochają się, są ze sobą szczęśliwi, mają wielu oddanych przyjaciół. Do czasu gdy u mężczyzny lekarze wykrywają raka mózgu, a on umiera. Zostawia swojej żonie dziesięć listów, po jednym na miesiąc, w których radzi jak ma ona na nowo ułożyć sobie życie. Czy jej się to uda?  Niezwykle smutna, wzruszająca powieść, która daje jednak nadzieję, że potrzeba czasu, aby otrząsnąć się ze strasznych wydarzeń. Pokazuje, że istnieje prawdziwa miłość, która jest silniejsza niż śmierć. Porusza też problem przyjaźni. Prawdziwi przyjaciele nie odwracają się kiedy stracimy bliską nam osobę tylko dlatego, że nie wiedzą jak się mają zachować. Kilka razy płakałam podczas tej lektury.  Nie jest to romans, czy obyczajówka, coś pomię...