Przejdź do głównej zawartości

Zamiana Beth O'Leary

 

Leena jest za młoda, żeby utknąć w miejscu.

Eileen jest za stara, żeby zaczynać od nowa.

Po raz kolejny bardzo podoba mi się zdanie z okładki najnowszej powieści Beth O’Leary, ponieważ idealnie oddaje istotę tej historii i pokazuje jak ciekawe i nowatorskie pomysły na książki przychodzą autorce do głowy.

Leena to kobieta biznesu, która twardo prze do celu. A jednak podczas bardzo ważnego zebrania dostaje ataku paniki i zostaje wysłana na przymusowy dwumiesięczny urlop. Jej babcia całkiem niedawno dowiedziała się, że mąż ją zdradza i obecnie szuka towarzysza, który trochę rozweseliłby jej codzienność. Panie wpadają na szalony pomysł. Wymieniają się mieszkaniami i rolami. Lenna przeprowadza się do małej wioski, a Eileen wyrusza na podbój Londynu. Co z tego wyniknie?

Zamiana to kolejna historia, która urzekła mnie swoim świeżym pomysłem. Mamy obecnie na rynku tyle odgrzewanych na różnorodne sposoby kotletów, że miło jest spotkać na swojej czytelniczej drodze autorkę, która zaskakuje konceptem swoich historii. Zamiana mieszkań i ról okazuje się niezwykle pouczająca zarówno dla babci jak i wnuczki, zmieni ich wzajemne relacje, wiele naprawi i sporo namiesza w ich życiach. Nigdy nie spotkałam się z podobnym pomysłem na fabułę, gdzie ponadto wszystko idealnie do siebie pasuje i nie ma żadnych logicznych niedociągnięć.

Czytając tę książkę nie sposób nie porównywać jej w myślach ze Współlokatorami. Tam było więcej romansu, sypały się iskry, natomiast tutaj autorka postawiła na wątek społeczno-obyczajowy. Każda z kobiet musi zmierzyć się z innymi problemami i dopiero zamiana miejsc uwydatnia wszystkie wady i zalety ich codzienności. Jak się okazuje, w małej miejscowości ludzie żyją plotkami, każdy wie wszystko o wszystkim, ale niekoniecznie chce mieszać się w nie swoje sprawy. Ludzie z miasta chętniej działają, ale żyją tak szybko, że nie mają czasu na zapoznanie się ze swoimi sąsiadami. Po raz kolejny pod płaszczykiem lekkiej, relaksującej i zabawnej historii wypełnionej humorem sytuacyjnym skryły się problemy, które trapią w życiu każdego z nas i to dla mnie ogromny plus książek tej autorki.

Co mogę jeszcze napisać? W moim prywatnym rankingu, podobnie jak u wielu czytelników na pierwszym miejscu dumnie stoją Współlokatorzy, dalej Zamiana i Lista, która zmieniła moje życie. Każda z nich na swój sposób mi się spodobała, ale pierwsza, o której piszę to prawdziwa petarda w serii Mała Czarna. Czekam na więcej i jestem przekonana, że kolejne historie również wywołają u mnie śmiech, wzruszenie i refleksje. Polecam! Czasami takie historie działające jak balsam, opowiadające o różnorodnych społecznościach, ludzkiej życzliwości i solidarności są na wagę złota.

Ocena: 5/6

Tytuł: 602.Zamiana

Autor: Beth O’Leary

Stron: 414

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2020

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Albatros


Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Popularne posty z tego bloga

214.Młyn nad Czarnym Potokiem

Tytuł: Młyn nad Czarnym Potokiem Autor: Anna J. Szepielak Stron: 516 Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Rok wydania: 2013 Moje zdanie: Rzadko mam okazję czytać polskich autorów. Jakoś zawsze ciągnie mnie w bibliotece do innego regału. Tym razem skierowałam swoje kroki gdzie indziej. Słusznie?  Anna Szepielak jest z zawodu nauczycielką i bibliotekarką. Zadebiutowała książką ,,Zamówienie z Francji”, o której wiele słyszałam i chciałabym ją kiedyś przeczytać.  Życie Marty to ostatnio pasmo nieszczęść i wypadków. Mąż jest zapracowany i niczym się nie interesuje, córeczka ciągle chora, a wszystko jest na jej głowie. Do tego spada na nią organizacja zjazdu rodzinnego na cześć przyjeżdżającej po Polski ciotki z Ameryki. Będzie to jednak okazja do zapoznania się z rodzinnymi historiami, tajemnicami oraz spojrzenia z dystansem na swoje życie.  Liczyłam na lekką obyczajówkę. Co otrzymałam? Lekką, ciepłą obyczajówkę, do tego odrobinę sagi rodzinnej, który to gatunek ubóstwiam. Życie

Podsumowanie września

Wrzesień za mną. Ufff... Ostatnimi czasy staram się rozciągać dobę do przynajmniej 48 godzin. Czasami prawie się udaje, czasami ze zmęczenia zasypiam w trakcie. Jest męcząco, nawet nie spodziewałam się, że tak może wyglądać klasa maturalna, tym bardziej w mojej, kochanej szkole. Wychowawczyni powiedziała, że przy naszym trybie nauki nie powinniśmy już nic robić w domu. Co dopiero jak z dnia na dzień mamy 15 stron A4 słówek z angielskiego. Tak mijał mi wrzesień. Co z książkami?  Przeczytałam 3 książki. Szału nie ma, obiecuję poprawę, ale czy mi się uda? Zrecenzowałam 5 książek. Więcej, bo miałam zapasy, które już się jednak pokończyły. Obserwatorów mam 186. Jeden ubył :)  Za to przynajmniej na facebooku przybyło i jest 571. Było 544. Parę dni temu świętowałam też 100 tysięcy wyświetleń mojego bloga. Dziękuję wam.  Licznik zatrzymuję na 101 830. Przybyło 14 186.  Nie wiem jak to się stało, ale pobiłam 13 tysięcy z sierpnia.  Kochani jesteście :* 

Pomysł na dziś #28

Co sądzicie na temat tatuaży? Podobają się wam, a może wprost przeciwnie?  Przyznam, że ja miałam ostatnio jakąś manię i wyszukiwałam różnorodne wzory, ale chyba mam za mało odwagi żeby sobie coś takiego zrobić. Fajnie to czasami wygląda, ale co gdy ktoś jest tak zmienny jak ja i może za jakiś czas przestanie mu się to podobać. Czasami są to po prostu małe dzieła sztuki, na taki bym się z pewnością nie zdecydowała, ale nie jest super? Ten jest taki klimatyczny. Prawda. Czasami lepiej oddać i już więcej na to nie patrzeć, nie czytać nic, przynajmniej wtedy nie pozmieniam na złe odpowiedzi. Prawdziwy obrazek. Jestem za gruba. Druga powie jestem za chuda. Każda jest ważniejsza niż jej waga i piękna. Ostatnio coś się we mnie zmieniło. Bardziej się wszystkim cieszę. Ćwiczę, ale już nie mam takich ogromnych kompleksów, czasami zupełnie nieuzasadnionych. Ciekawie to wygląda Jakie piękne kolory :)