Przejdź do głównej zawartości

A gdyby tak chrześcijaństwo przestało istnieć?


Paul L. Maier to autor, którego poznałam stosunkowo niedawno. ,,Coś więcej niż ślad" był zarazem moją pierwszą książką z wydawnictwa Promic i serii Corpus Delicti. Autor to amerykański pisarz i profesor. Napisał już wiele nagradzanych powieści i artykułów naukowych.

Po raz kolejny czytamy tutaj o naszym profesorze, doktorze Jonathanie Weberze. Jeszcze przed wydarzeniami, które sprawiły, że stał się tak sławny na całym świecie. Dopiero rozpoczyna wykopaliska. To właśnie na nich odkryje coś tak przerażającego, że wstrząśnie to ludzkością i rozsypie w proch całe chrześcijaństwo. 

Te książki mają w sobie coś takiego, że ilekroć byśmy ich nie czytali to nie możemy sobie wyobrazić, żę Promic- wydawnictwo, które opublikowało tę książkę jest katolickie. Tyle tutaj intryg, sprzeczności.  Dla kogoś kto tylko czyta, a nie wyciąga żądnych wniosków mogłyby być to nawet bluźnierstwa. Polecam ją osobom o chłonnych umysłach, ponieważ autor zawsze mąci, miesza i odwraca kota ogonem. Tylko po to, żeby zwykły czytelnik miał możliwość zastanowienia się nad sensem swojej wiary i całego chrześcijaństwa. Zwłaszcza w obliczu tego co aktualnie dzieje się na świecie.

Co jeśli raczej nie szukamy książki religijnej? Wtedy możemy potraktować ją po prostu jako świetny thriller. Religia, tajemnice Kościoła i wykopaliska archeologiczne to zawsze świetne połączenie. Intryguje bardziej niż podobne książki, a akcja gna do przodu jak szalona i nie pozwala nam nie polubić naszego sympatycznego pana profesora. To niezwykle dopracowana i dopieszczona lektura. Po prostu widać podczas czytania, że autor nie jest w tych dziedzinach laikiem. Na spokojnie i bez nadęcia wprowadza nas w świat archeologii, różnorodnych testów badawczych i odkryć. Miło i z zaciekawieniem się to wszystko czyta.

Lektura na jesienny wieczór, ciekawy, trzymający w napięciu thriller. Ucieczki, morderstwa, miłość i religijne refleksje. Po prostu mieszanka wybuchowa, które przecież mole książkowe lubią.
Ocena: 5/6

Tytuł: 244. Ślad życia, ślad śmierci
Autor: Paul L. Maier
Stron: 507
Wydawnictwo: Promic
Rok wydania: 2012
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Promic
Z recenzją akurat trafiłam w niedzielę, fajnie się złożyło. Zachęcam do klikania w baner reklamowy u góry strony. Dziękuję :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Przez chwilę byłam w niebie

Tytuł:305. Po schodach do nieba Autor: Betty J. Eadie Stron: 221 Wydawnictwo: Znak Rok wydania: 2015 Moje zdanie: Nigdy nie czytałam książki o śmierci klinicznej i przeżyciach osoby, która przez chwilę była w niebie. Głęboko w to wierzę, ponieważ starsza pani z mojej rodziny, która już umierała ocknęła się ze słowami ,,widziałam piekło i niebo". Później wyzdrowiała.  Coś z pewnością w tym musi być, ponieważ takich książek pojawia się coraz więcej. Miejmy nadzieję, że nie jest to tylko spowodowane sukcesem ,,Niebo istnieje naprawdę".  Betty J. Eadie miała przejść operację jakich wiele. Nic nie wskazywało na jakieś komplikacje, a jednak poczuła jakby została wyrwana ze swojego ciała. Zobaczyła światło, które ją do siebie zapraszało. Była przez chwilę w niebie.  Jest to cudowna, kojąca i niebiańska opowieść. Świadectwo kobiety, która po tym doświadczeniu całkowicie zmieniła swoje poglądy. Po prostu stała się innym człowiekiem. Ogromna wiara i miłoś...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...