Przejdź do głównej zawartości

Wosk zapachowy Yankee Candle ,,Black cocount"

Teraz o chyba najbardziej znanym wosku Yankee Candle. Kto słyszał o paleniu wosków, słyszał i o nim. 
Na pierwszy rzut oka intryguje swoim kolorem. Jest czarny.
Gdy powąchamy go jeszcze przed zapalaniem jest słodki.
Pod odpaleniu nie tylko słodki, ale zaczynamy wyczuwać kokosową nutę. Dalej kwiaty i drzewo cedrowe.
Mam wrażenie, że ten kokos jest tak przypalany. Ciekawy zapach, który nie jest tak mocny jak Honey Blossom, ale delikatnie otula. Kojarzy mi się z nocą, subtelnością, słodyczą, która przeradza się w namiętność i zaskoczenie. Jest owiany jakąś słodką tajemnicą. Piękny zapach na jesienne wieczory.

Komentarze

  1. Rozczarował mnie ten zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też spodziewałam się cudów, ale ich nie było :)

      Usuń
  2. Czarnego wosku jeszcze nigdy nie miałam, ale chętnie go kupię, skoro zapach ma ładny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz, bez srawnej prawej ręki, raczej nie będę bawiła się w palenie wosku. Może kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w ogóle nie znoszę takich rzeczy - wosków, kadzidełek, bo strasznie drażnią mój węch i od razu dostaję od nich bólu głowy... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię zapachu kokosa, więc na ten wosk się niestety nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak opisałaś to całe zapalanie, ze aż poczułam zapach... muszę w końcu sobie kilka wosków sprawić, tylko że ciężko je dostać... Chyba tylko przesyłka przez internet mi zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię takich rzeczy, ani trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie ostatnio pachną olejki z bambusowymi patyczkami, ale te woski mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie paliłam tego zapachu, zawsze mi jakoś umyka. Może kiedyś nadrobię, jak już wypalę ten nadmiar zapasów Yankee :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac Autor: Merce Rodoreda Stron: 316 Wydawnictwo: Pascal Rok wydania: 2014 Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki.  Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków.  Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?  Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po pro...

102.Cujo

Tytuł: Cujo Autor: Stephen King Stron: 349 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Długo nie mogłam się przekonać, aby sięgnąć po książkę tego autora. Martwiłam się jak zareagują moje słabe nerwy. Czy słusznie?  Chyba większość osób słyszało o tym autorze, królu horrorów. Wiele z jego książek zostało zekranizowanych. Jest bardzo płodnym pisarzem, napisał już ponad 60 książek, a jeszcze wiele opowiadań.  Castle Rock to małe, ciche miasteczko. Ludzie żyją w nim spokojnie. Wszystko trwa jednak do czasu. Ogromny, ale bardzo spokojny bernardyn Cujo przez przypadek zaraża się wścieklizną i staje się żądnym krwi bezlitosnym potworem.  Niesamowicie mi się podobało. O dziwo, nie bałam się na tyle, żeby nie zostawać sama w domu czy w nocy cierpieć koszmary. To nie znaczy jednak, że książka mną nie wstrząsnęła. Autor rozkręca się dość wolno i prawdziwa akcja rozpoczyna się dopiero w drugiej połowie. Nie sprawiło mi to jednak zupełnie problemu...