Przejdź do głównej zawartości

Pakistańska córka recenzja premierowa

Świadectwa osób, które wyrwały się czy to z biedy, czy kultur gnębiących ich w każdym aspekcie życia są dla mnie zawsze bardzo ważne. Dzięki nim nie tylko wiele się uczę, ale też mam możliwość poznania egzotycznych dla mnie kultur i miejsc. Uświadamiają mi jakie mam szczęście, że urodziłam się w tym konkretnym miejscu gdzieś w centralnej Polsce. Kiedyś na studiach wywiązała się wśród nas dyskusja na temat religijnych różnic i wtedy mogłam maruderom podsunąć parę tytułów świetnych powieści otwierających oczy. ,,Pakistańska córka" to właśnie powieść idealnie w tym stylu - coś co bym poleciła, aby lepiej zrozumieć świat i aktualne wydarzenia.

Marai Toorpakai dorastała w niezwykle liberalnej i nowoczesnej jak na tamte warunki rodzinie Pasztunów. Wiele razy się przeprowadzała, mieszkała w najbardziej niebezpiecznych regionach Pakistanu. Obecnie jest w pierwsze pięćdziesiątce najlepszych kobiet grających w squasha. Jak odniosła taki sukces w kraju gdzie kobiety nie mają praktycznie żadnych praw i najlepiej by nie wychodziły z domu?

Pakistan. To jeden z obszarów, na które w ostatnim czasie są zwrócone oczy całego świata. Maria Toorpakai pokazuje jak wygląda codzienne życie w otoczeniu samochodów-pułapek i ludzi ubranych w ładunki wybuchowe. A jednak mieszkańcy wychodzą codziennie do pracy i starają się żyć normalnie. Kobiety są tam traktowane jako ludzie gorszego sortu, które muszą być skromne, muszą nosić tradycyjne ubrania, które je całe zakrywają i nie mogą wyjść z domu bez mężczyzny. Gwałt jest ich winą, za którą mogą ponieść karę śmierci. Często słyszymy, że to elementy ich kultury. Maria udowadnia jednak, że może być inaczej. Jej rodzice ( również głęboko wierzący ludzie ) żyli całkowicie inaczej. Ich dzieci były traktowane równo i mogły wybrać własną życiową drogę. Zgodną z własnymi przekonaniami. Maria do pewnego czasu udawała nawet chłopca - taki był jej pomysł na swoje życie, wiedziała, że jako dziewczynka jej szanse na odmianę losu są zupełnie inne. Po raz kolejny uświadomiłam sobie jakie mam szczęście, że jestem Polką. 

Ta historia pokazuje, że zawsze warto walczyć o swoje. Maria spędzała na grze w squasha wiele godzin dziennie. Tylko ciężką pracą możemy osiągnąć sukces. Przy tym co ona musiała przejść uprawiając sport - czynność właściwie zakazaną dla kobiet niektóre nasze codzienne problemy i troski wydają się błahostkami.

Podsumowując, to historia, której nie da się przyznać oceny - świadectwo niezłomności i hartu ducha. Do poczytania w kilka wieczorów przez fakt, że mało tu dialogów, a więc czyta się nieznacznie wolniej. Historia otwierająca oczy i ucząca, że należy czerpać z życia i być wdzięcznym za to co się ma. 
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwo SQN.

Tytuł: 321.Pakistańska córka
Autor: Maria Toorpakai i Katherine Holstein
Stron: 347
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2017, jej premiera jest właśnie dzisiaj tj, 14.06.2017


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Przez chwilę byłam w niebie

Tytuł:305. Po schodach do nieba Autor: Betty J. Eadie Stron: 221 Wydawnictwo: Znak Rok wydania: 2015 Moje zdanie: Nigdy nie czytałam książki o śmierci klinicznej i przeżyciach osoby, która przez chwilę była w niebie. Głęboko w to wierzę, ponieważ starsza pani z mojej rodziny, która już umierała ocknęła się ze słowami ,,widziałam piekło i niebo". Później wyzdrowiała.  Coś z pewnością w tym musi być, ponieważ takich książek pojawia się coraz więcej. Miejmy nadzieję, że nie jest to tylko spowodowane sukcesem ,,Niebo istnieje naprawdę".  Betty J. Eadie miała przejść operację jakich wiele. Nic nie wskazywało na jakieś komplikacje, a jednak poczuła jakby została wyrwana ze swojego ciała. Zobaczyła światło, które ją do siebie zapraszało. Była przez chwilę w niebie.  Jest to cudowna, kojąca i niebiańska opowieść. Świadectwo kobiety, która po tym doświadczeniu całkowicie zmieniła swoje poglądy. Po prostu stała się innym człowiekiem. Ogromna wiara i miłoś...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...