Przejdź do głównej zawartości

Podsumowanie maja

Maj już za nami. W końcu doczekaliśmy się kilku słonecznych dni. Mogłoby być zdecydowanie lepiej. Jeden dzień jest piękny, inny deszczowy i raczej jesienny. Miejmy nadzieję, że dalsze dni czerwca będą nas rozpieszczać. Na zdjęciu ulubieńcy tego miesiąca. Okulary z h&m. Zawsze myślałam, że źle w takim modelu wyglądam. Okazało się, że ten jest wprost dla mnie stworzony.
Balsam do rąk i ciała Kabos o zapachu Melody. Trwa na nie obecnie promocja na stronie producenta. Miałam kiedyś próbki tych balsamów i cudownie pachniały. Są im przypisane aromaty konkretnych perfum. Ten jest bardzo zmysłowy, idealny dla mnie. Do tego pięknie zmiękcza suche skórki.

Jeśli chodzi o majowe statystyki to jestem z nich zadowolona. Wiele się zmieniło, zwłaszcza w wyglądzie bloga. Zaczęłam dodawać więcej postów.
Możecie wziąć jeszcze udział w dwóch trwających na blogu konkursach. 
Serdecznie zapraszam was do udziału.
W maju przeczytałam cztery książki. To taki mój limit, którego ostatnio nie umiem przekroczyć, a jednak jestem z niego zadowolona. 
Zdecydowanie najlepszą ocenę otrzyma w tym miesiącu Córka wiatrów Magdaleny Kordel. To piękna historia o dawnych czasach. Spodobała mi się jej główna bohaterka, która nie pozwoliła sobie w kaszę dmuchać 5/6
Na kolejnym miejsc plasuje się powieść Królowie Bourbona. Mnóstwo namiętności, emocji, gorących i rozpalających zmysły scen, a do tego rodzinne tajemnice. Chyba nie może istnieć lepsze połączenie 5/6
Dalej Najmroczniejszy sekret. To dobry i ciekawy thriller, spodziewałam się jednak po nim jeszcze większych emocji, zakończenia bogatego w fajerwerki. Autorka jest już dość znana, rozreklamowana. Myślałam, że wywiedzie mnie w pole, podczas gdy ja domyśliłam się jaki to sekret skrywają bohaterowie. Miło spędziłam jednak przy niej czas, dlatego ocena taka, a nie inna 4/6
Ostatnie miejsce w majowym rankingu to Caraval. Udana młodzieżówka. Liczyłam jednak na porywy serca, mnóstwo emocji. Szkoda, że tego tutaj nie było 3/6
Czerwiec zapowiada się bardzo obiecująco pod względem czytelniczym, mniej jeśli miałabym patrzeć na moje możliwości w wygospodarowaniu wolnego czasu. Egzaminy rozkręciły się na całego. Pisząc to podsumowanie generalnie powinnam uczyć się mikrobiologii. Bakterie, wirusy i grzyby wychodzą mi już jednak uszami. Jak wyglądał wasz maj?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac Autor: Merce Rodoreda Stron: 316 Wydawnictwo: Pascal Rok wydania: 2014 Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki.  Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków.  Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?  Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po pro...