28 lis 2019

Podaruj mi szczęście Lidia Liszewska Robert Kornacki

Podaruj mi szczęście to czwarty tom serii Matylda i Kosma polskiego duetu pisarzy Lidii Liszewskiej i Roberta Kornackiego. Nie lubię zaczynać od końca, zwłaszcza w przypadku powieści obyczajowych, ale dla tej książki musiałam zrobić wyjątek. Jak najszybciej musiałam poznać losy bohaterów i nie ukrywam zobaczyć jak poradzili sobie autorzy związani z moim miastem – Bełchatowem.

Córki Kosmy planują zrobić ojcu w tym roku wielką niespodziankę. Plany rozpoczynają się już latem i wieczór wigilijny ma być czasem bez żadnych niespodzianek, gdzie wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik, a uczestnicy wieczerzy mają pamiętać go do końca życia. Z pewnością tak się stanie, chociaż przy zwariowanej, patchworkowej rodzinie wiele może się zdarzyć.

Czwarty tom serii Matylda i Kosma to powrót do bohaterów, których mnóstwo osób zdążyło już polubić, gorąco im kibicować lub przeklinać ich chybione wybory. Minęło już kilka lat od wydarzeń z poprzedniego tomu, a więc obawiałam się czy zdołam się wczytać w tę historię, zapoznać wszystkich bohaterów. Wszystkie obawy były na szczęście bezpodstawne, ponieważ autorzy dokładnie malują losy każdego z bohaterów, tkają sieć wzajemnych powiązań i zależności, które cechują się naprawdę dużą zawiłością. Wszystko zrozumiałam, tylko podczas lektury cały czas towarzyszyło mi rozczarowanie, że poprzednie tomy jeszcze nie stoją na mojej półce i nie będę mogła w najbliższych dniach się za nie zabrać. Nie sposób nie polubić rodziny Kosmy, jego córek, nawet byłej żony i tych wszystkich powiązanych z nimi osób, ponieważ są oni po prostu ludzcy, nie papierowi. Właściwie każdy z nich mógłby być nami, członkami naszej rodziny czy przyjaciółmi. To ogromnie mi się spodobało.

Podaruj mi szczęście to historia gdzie bożonarodzeniowego klimatu odnajdziemy mało, ponieważ święta są tylko pretekstem do zorganizowania niezapomnianego wieczoru wigilijnego, który poprzedza kilka miesięcy przygotowań. Ten magiczny czas pojawia się tylko na kilkudziesięciu ostatnich stronach. Zupełnie mi to nie przeszkadzało, ponieważ odnalazłam tutaj samo życie, prawdziwość. To bardzo dojrzała opowieść, o tym, że życie potrafi czasami z nas zadrwić i rzucać nam trudne do przeskoczenia kłody pod nogi. Niejednokrotnie tracimy bliskie nam osoby i koniecznością jest podnieść się i otworzyć na nowe doświadczenia, jednocześnie pielęgnując pamięć o najbliższych. Nie ma tutaj banału, infantylności czy bajkowości, raczej słodko-gorzka historia o ludziach, którzy muszą radzić sobie z przeciwnościami losu. Też o tym, że rodzina jest siłą, której nie do się porównać do niczego innego. Przyznam, że podczas czytania byłam nawet dumna z tego, że autorzy z mojego miasta stworzyli tak dojrzałą i co trzeba jeszcze napisać – dobrze napisaną książkę. Historię, której lektura sprawiła mi prawdziwą przyjemność.

Czy polecam? Jeśli nie boicie się rozpocząć od czwartej części serii to jak najbardziej. Innych zachęcam do nadrobienia razem ze mną poprzednich tomów i oczekiwania na zapowiedzianą przez autorów kolejną serię.
Ocena: 5/6
Tytuł: 538. Podaruj mi szczęście
Autor: Lidia Liszewska, Robert Kornacki
Stron: 300
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2019
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.