Wilki –
zwierzęta groźne, dumne i wyjątkowe. W tej opowieści, w carskiej Rosji traktowane
jak zwierzęta domowe, które według wierzeń mają przynosić szczęście bogatym
członkom społeczeństwa. Te, które nigdy nie dają się złamać i stać się
pokornymi domownikami zostają wyrzucone do lasu. Właśnie takimi zwierzętami
zajmują się Wilczerzy – mają za zadanie przywrócić je do normalnego trybu,
nauczyć życia w lesie, polowania, odpowiadania na naturalne instynkty. Pewnego
dnia, do ubogiej chatki zamieszkiwanej przez Fieo puka oddział żołnierzy
carskich pod wodzą generała Rakova. Dom zostaje spalony, a matka dziewczyny
trafia do niewoli. Czy Fieodorze uda się jeszcze spotkać z ukochaną mamą? Kto
wyruszy z nią w podróż przez mroźną Rosję?
Jakiś czas temu
miałam okazję czytać Dachołazy tej autorki. Wtedy jeszcze nie wiedziałam
czego spodziewać się po jej prozie. Tym razem do Wilczerki podeszłam już
z pewnymi oczekiwaniami i zupełnie się nie zawiodłam. Po raz kolejny otrzymałam
piękną historię z baśniowym, urzekającym, skrzącym się niczym mroźny śnieg
klimatem. To opowieść o tym, że zawsze trzeba mieć wiarę w lepsze jutro,
nadzieję na poprawę losu, o przyjaźni, miłości pomiędzy matką, a córką. To też
ciekawe przedstawienie natury, wobec której powinniśmy odczuwać wdzięczność i
szacunek. Podejście Fieodory i jej matki do wilków, które traktują zgodnie z
ich dziką naturą jest przepiękne, mocno chwyta za serce, a w obliczu wszystkich
książkowych wydarzeń wywołuje łzy wzruszenia. Potrzeba na rynku opowieści,
które właśnie w taki sposób będą mówić o otaczającym nas świecie, ponieważ
współczesny człowiek zgubił gdzieś szacunek do natury. Czyż czasami nie
zachowujemy się jak ci ludzie z opowieści, którzy oswajają wilki, traktują je
jak zabawki, a znudzeni wyrzucają je z powrotem do lasu?
Wilczerka
to opowieść dla starszych dzieci, ponieważ charakterystyczną cechą prozy
autorki jest nieubarwianie rzeczywistości. Jej opowieści są baśniowe i
urzekające, ale jednocześnie to historie, w których jest miejsce na ból,
cierpienie, śmierć i ogromną stratę. Niektórym scenom nie brak brutalności, ale
myślę, że to jedna z największych zalet twórczości Katherine Rundell. Jej
książki są szczere, a przez to poruszające i ciekawe wśród wszystkich
ugładzonych i miałkich opowieści. Mają w sobie iskrę, bohaterowie tej opowieści
także i ogromnie mi się to podoba.
Cóż mogę tutaj
jeszcze napisać? Czy macie lat 15, 25 czy 100 sięgajcie po książki Katherine
Rundell. W naszym szarym życiu potrzeba nam odrobiny magii oraz poczucia, że w
życiu wszystko jest możliwe. Ja za kilka, kilkanaście lat również podrzucę ją
mojemu dziecku. Jestem ciekawa jak mu się spodoba.
Ocena: 5+/6
Tytuł: 552. Wilczerka
Autor: Katherine
Rundell
Stron: 336
Wydawnictwo:
Poradnia K.
Rok wydania:
2019
Za egzemplarz
serdecznie dziękuję wydawnictwu Poradnia K.