Wyświetliło mi się kiedyś na fb, że ktoś ogląda ten film. Zaciekawiłam się i postanowiłam obejrzeć.
Dawno nie byłam tak zachwycona filmem, wciągnął mnie do tego stopnia od początku, że siedziałam jak zahipnotyzowana. Nie odrywałam się przez cały czas jego trwania, zazwyczaj robię to kilka razy. Tessa wie, że umiera i chce w swoim życiu jeszcze trochę przeżyć. Pisze listę, którą zaczyna spełniać. Najważniejsze dla niej to chyba przeżyć swój pierwszy raz. Co gdy wszystko wymknie się spod kontroli i dostanie też miłość?
Ciężki psychicznie film, ryczałam podczas jego oglądania jak bóbr. Spodobała mi się rola Dakoty Fanning. Poradziła sobie, ma ciekawą urodę. Nie jest tak klasycznie piękna. Zdecydowanie polecam ten film