Przejdź do głównej zawartości

266.Skalpel

Tytuł: Skalpel
Autor: Tess Gerritsen
Stron: 390
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: Drewniany parkiet, a na nim kobiece ciało, nogi. Na okładce rekomendacja Harlana Cobena i Stephena Kinga. Podobno Tess Gerritsen jest mistrzynią w swoim gatunku. Naprawdę? Do tej pory czytałam tylko jeden thriller medyczny - ,,Infekcję”.

 Sypialnia. Każdemu z nas mogłoby się wydawać, że to najbezpieczniejsze miejsce w domu. Intymne. Nieproszony gość nie ma do niego dostępu. Niestety to właśnie stamtąd zostały wyciągnięte liczne pary małżeńskie i zamordowane. Wszystko wskazuje na Warrena Hoyta zwanego ,,Chirurgiem”. Tylko, że on siedzi we więzieniu. Naśladowca? Wszystkiego musi się dowiedzieć Jane Rizzoli we współpracy z nieproszonym agentem.

 Po tej książce naprawdę mogę stwierdzić, że to mistrzyni w swoim fachu. Niech pisze jak najwięcej bo naprawdę wspaniale jej to wychodzi. Tess Gerritsen jest z zawodu lekarzem internistą co po przeczytaniu kilku stron można zauważyć. Tłumaczy wiele medycznych terminów, opisuje jak zachowuje się ciało człowieka w określonej sytuacji. To wszystko zastało napisane niezwykle prostym i ciekawym językiem. Do tego na tyle plastycznym, że wcale nie trudno sobie wyobrazić o czym pisze autorka. Wiele razy byłam mocno przerażona i obrzydzona niektórym opisami. Jednak chociaż są obrzydliwe to strasznie ciekawią mnie np. opisy sekcji zwłok i lubię je czytać. Ot taki paradoks. Wiele z nich zapamiętuje. Czasami przeglądając podręcznik od biologii łapałam się na tym, że przypominał mi się jakiś fragment z ,,Infekcji”.

 Zagadka kryminalna jest porządnie zakręcona i pogmatwana. Podejrzewałam wiele osób. Wszystko to w całości trzyma w napięciu i sprawia, że prawie czterysta stron przeczytałam w jeden wieczór. Polubiłam główną bohaterkę Jane Rizzoli. Silna babka, która na każdym kroku próbowała udowodnić, że jest coś warta i może mierzyć się z mężczyznami. Feministką nie jestem, ale zdecydowanie mogę spotykać takie postacie w książkach. Spędziłam z nią naprawdę pasjonującą i niewyspaną noc. 

Oby każda książka tej autorki się taka okazywała.
Ocena:5/6
Trzymajcie kciuki. Dzisiaj rozszerzona chemia :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

214.Młyn nad Czarnym Potokiem

Tytuł: Młyn nad Czarnym Potokiem Autor: Anna J. Szepielak Stron: 516 Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Rok wydania: 2013 Moje zdanie: Rzadko mam okazję czytać polskich autorów. Jakoś zawsze ciągnie mnie w bibliotece do innego regału. Tym razem skierowałam swoje kroki gdzie indziej. Słusznie?  Anna Szepielak jest z zawodu nauczycielką i bibliotekarką. Zadebiutowała książką ,,Zamówienie z Francji”, o której wiele słyszałam i chciałabym ją kiedyś przeczytać.  Życie Marty to ostatnio pasmo nieszczęść i wypadków. Mąż jest zapracowany i niczym się nie interesuje, córeczka ciągle chora, a wszystko jest na jej głowie. Do tego spada na nią organizacja zjazdu rodzinnego na cześć przyjeżdżającej po Polski ciotki z Ameryki. Będzie to jednak okazja do zapoznania się z rodzinnymi historiami, tajemnicami oraz spojrzenia z dystansem na swoje życie.  Liczyłam na lekką obyczajówkę. Co otrzymałam? Lekką, ciepłą obyczajówkę, do tego odrobinę sagi rodzinnej, który to gatunek ubóstwiam. Życie

Podsumowanie września

Wrzesień za mną. Ufff... Ostatnimi czasy staram się rozciągać dobę do przynajmniej 48 godzin. Czasami prawie się udaje, czasami ze zmęczenia zasypiam w trakcie. Jest męcząco, nawet nie spodziewałam się, że tak może wyglądać klasa maturalna, tym bardziej w mojej, kochanej szkole. Wychowawczyni powiedziała, że przy naszym trybie nauki nie powinniśmy już nic robić w domu. Co dopiero jak z dnia na dzień mamy 15 stron A4 słówek z angielskiego. Tak mijał mi wrzesień. Co z książkami?  Przeczytałam 3 książki. Szału nie ma, obiecuję poprawę, ale czy mi się uda? Zrecenzowałam 5 książek. Więcej, bo miałam zapasy, które już się jednak pokończyły. Obserwatorów mam 186. Jeden ubył :)  Za to przynajmniej na facebooku przybyło i jest 571. Było 544. Parę dni temu świętowałam też 100 tysięcy wyświetleń mojego bloga. Dziękuję wam.  Licznik zatrzymuję na 101 830. Przybyło 14 186.  Nie wiem jak to się stało, ale pobiłam 13 tysięcy z sierpnia.  Kochani jesteście :* 

Uczniowie Hippokratesa. Doktor Bogumił Ałbena Grabowska

Przenieśmy się na chwilę do roku 1850. Czasu, gdy kobiety miały przede wszystkim dobrze prezentować się u boku męża, a opieka lekarska pozostawiała jeszcze więcej do życzenia niż dzisiaj. Zasady antyseptyki były wyśmiewane przez uczone głowy, natomiast najlepszym chirurgiem był ten, który operację przeprowadzał w kilkadziesiąt sekund. W takich czasach przyszło żyć doktorowi Bogumiłowi, który właśnie rozpoczyna pracę w Szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie. Na głowie ma zbliżający się nieuchronnie poród żony, jej rodzinę i mnóstwo własnych tajemnic ciążących mu na karku. 📚Świetna i dopracowana powieść. Bywają książki, które zgłębiają jeden z tematów poruszonych przez autora. Tutaj jest znacznie inaczej, Ałbena Grabowska umieszcza w swojej powieści całą masę wątków i co najlepsze, każdy z nich jest dopracowany i dopieszczony, a jednocześnie książka jakby sama się czyta. Uczniowie Hippokratesa opowiadają o czasach, gdy medycyna jaką znamy dzisiaj była jeszcze w powijakach. Zręcznie przen