Przejdź do głównej zawartości

268.Mrok i mgła

Tytuł: Mrok i mgła
Autor: Stefan Türschmid
Stron: 447
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2915
Moje zdanie: 1934. Leningrad. Sonia właśnie kończy siedemnaście lat i zostaje przyjęta do partii. Nie wie jeszcze, że jej życie już niedługo bardzo się zmieni. Wybuchnie wojna, straci najbliższych. Wszystko to zmusi ją do zastanowienia się czy komunistyczne ideały są prawdą czy złudzeniem. 

Ten sam rok. Józef Stalin jest już po raz kolejny sekretarzem generalnym partii. Boi się o własne życie, dlatego praktycznie w każdym widzi wroga. Jak ich losy się potoczą? 

Odkąd zobaczyłam informację o tej książce wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Cieszę się, że stało się to tak szybko. Książka ta to pasjonująca opowieść, kawał dobrej literatury o Rosji, której mentalność i historia ciekawią od zawsze. W trakcie czytania poznajemy losy Stalina i jego współpracowników. Czasy kiedy za jedno niewłaściwe słowo można było stać się wrogiem całego kraju. Kiedy każdy na każdego donosił byleby tylko mieć lepiej od sąsiada czy członka własnej rodziny. Właśnie tam żyje Sonia- wzorowa komunistka, która dopiero wkracza w dorosłość. Zdumiewał mnie niejednokrotnie fakt, że tam ludzie naprawdę wierzyli w to co mówił Stalin. Jaki to trzeba mieć umysł żeby umieć manipulować taką masą ludzi. Ciekawym zabiegiem jest według mnie przeplatanie ze sobą losów Stalina i Sonii. Ich wątki wzajemnie się przenikały, przecież każda decyzja Stalina miała wpływ na życie dziewczyny.

 Klimat tej książki jest niesamowity. Wojna, przerażające opisy, śledztwa NKWD. Mroczne to były czasy, a ja za pośrednictwem tej książki troszkę je odczułam. Wiele razy drżałam o życie Sonii, którą szczerze polubiłam. Przeżyłam wiele emocji, nie tylko strach i niepewność. Wtedy też ludzie się zakochiwali, próbowali zakładać rodziny. Cieszę się, że takie wątki też się w tej książce znalazły. 

Okładka to kolejny plus. Na niej postać Sonii, a jednak z tyłu widzimy portret Józefa Stalina, którego każda decyzja na nią wpływa. 

Podsumowując, autor znakomicie wymieszał prawdziwą historię ze zmyślonymi wątkami. W idealnych proporcjach odmierzył mroczne opisy jak i te dające nadzieję. Pokazał Rosjan w czasie wojny i po niej. Chwile grozy i terroru, mroku i mgły...
Ocena:6/6
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

214.Młyn nad Czarnym Potokiem

Tytuł: Młyn nad Czarnym Potokiem Autor: Anna J. Szepielak Stron: 516 Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Rok wydania: 2013 Moje zdanie: Rzadko mam okazję czytać polskich autorów. Jakoś zawsze ciągnie mnie w bibliotece do innego regału. Tym razem skierowałam swoje kroki gdzie indziej. Słusznie?  Anna Szepielak jest z zawodu nauczycielką i bibliotekarką. Zadebiutowała książką ,,Zamówienie z Francji”, o której wiele słyszałam i chciałabym ją kiedyś przeczytać.  Życie Marty to ostatnio pasmo nieszczęść i wypadków. Mąż jest zapracowany i niczym się nie interesuje, córeczka ciągle chora, a wszystko jest na jej głowie. Do tego spada na nią organizacja zjazdu rodzinnego na cześć przyjeżdżającej po Polski ciotki z Ameryki. Będzie to jednak okazja do zapoznania się z rodzinnymi historiami, tajemnicami oraz spojrzenia z dystansem na swoje życie.  Liczyłam na lekką obyczajówkę. Co otrzymałam? Lekką, ciepłą obyczajówkę, do tego odrobinę sagi rodzinnej, który to gatunek ubóstwiam. Życie

Podsumowanie września

Wrzesień za mną. Ufff... Ostatnimi czasy staram się rozciągać dobę do przynajmniej 48 godzin. Czasami prawie się udaje, czasami ze zmęczenia zasypiam w trakcie. Jest męcząco, nawet nie spodziewałam się, że tak może wyglądać klasa maturalna, tym bardziej w mojej, kochanej szkole. Wychowawczyni powiedziała, że przy naszym trybie nauki nie powinniśmy już nic robić w domu. Co dopiero jak z dnia na dzień mamy 15 stron A4 słówek z angielskiego. Tak mijał mi wrzesień. Co z książkami?  Przeczytałam 3 książki. Szału nie ma, obiecuję poprawę, ale czy mi się uda? Zrecenzowałam 5 książek. Więcej, bo miałam zapasy, które już się jednak pokończyły. Obserwatorów mam 186. Jeden ubył :)  Za to przynajmniej na facebooku przybyło i jest 571. Było 544. Parę dni temu świętowałam też 100 tysięcy wyświetleń mojego bloga. Dziękuję wam.  Licznik zatrzymuję na 101 830. Przybyło 14 186.  Nie wiem jak to się stało, ale pobiłam 13 tysięcy z sierpnia.  Kochani jesteście :* 

Uczniowie Hippokratesa. Doktor Bogumił Ałbena Grabowska

Przenieśmy się na chwilę do roku 1850. Czasu, gdy kobiety miały przede wszystkim dobrze prezentować się u boku męża, a opieka lekarska pozostawiała jeszcze więcej do życzenia niż dzisiaj. Zasady antyseptyki były wyśmiewane przez uczone głowy, natomiast najlepszym chirurgiem był ten, który operację przeprowadzał w kilkadziesiąt sekund. W takich czasach przyszło żyć doktorowi Bogumiłowi, który właśnie rozpoczyna pracę w Szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie. Na głowie ma zbliżający się nieuchronnie poród żony, jej rodzinę i mnóstwo własnych tajemnic ciążących mu na karku. 📚Świetna i dopracowana powieść. Bywają książki, które zgłębiają jeden z tematów poruszonych przez autora. Tutaj jest znacznie inaczej, Ałbena Grabowska umieszcza w swojej powieści całą masę wątków i co najlepsze, każdy z nich jest dopracowany i dopieszczony, a jednocześnie książka jakby sama się czyta. Uczniowie Hippokratesa opowiadają o czasach, gdy medycyna jaką znamy dzisiaj była jeszcze w powijakach. Zręcznie przen