Znajdziesz mnie tutaj

Wosk zapachowy Red Apple Wreath

Dzisiaj porozmawiamy o tym czerwonym przyjemniaczku, który towarzyszył mi przez całe święta Bożego Narodzenia. Teraz mamy luty, a w moim domu nadal nim pachnie. 
To zapach, który od najmniejszego kawałeczka od razu unosi się w całym pokoju. Dyskretnie nas otula. 
Na początku czujemy tutaj słodko-kwaśne jabłka. Dalej cynamon, orzechy i słodycz syropu klonowego. Kojarzy mi się ze świętami, ale chyba bardziej z pieczeniem szarlotki. Moja mama za pierwszym razem myślała właśnie, że to ciasto jest w piekarniku. Zagląda, a tam pusto. To naprawdę wyjątkowy zapach. Nie tylko na zimowy wieczór.
A tutaj tealight z tym zapachem, bo wosków chyba już nie ma
Używacie wosków? Jakie zapachy najchętniej wybieracie? Podzielcie się nazwami :)

24 komentarze :

  1. Nie używałam jeszcze wosku, ale bardzo bym chciała kiedyś go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo tak mówiłam, a później przepadłam :)

      Usuń
    2. To muszę się skusić czym prędzej :)

      Usuń
  2. Muszę sobie jakiś jabłkowy albo szarlotkowy wosk kupić następnym razem. Uwielbiam natomiast ten drugi ze zdjęcia, Angel's Wings... A ostatnio moim faworytem jest Child's Wish :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel's Wings i Child's Wish jeszcze nie używałam :)

      Usuń
  3. Ten sam wosk miałam na święta :))) ale tego drugiego nie znam.
    Z tym czerwonym niestety mam złe wspomnienia, bo wylał mi się na obrus - plamę nawet w pralnie nie da się usunąć :( a był to obrus z wygranego candy Green Gate :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rzeczywiście kolor ma intensywny, szkoda obrusu :(

      Usuń
  4. Nie przepadam za zapachem cynamonu. Za to kocham wąchać jabłka.
    Mam świeczkę o zapachu zielonego jabłka, które kupuję w Rossmannie. Uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardziej wolę świeczki zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawniej też tak miałam, ale zaczęłam palić woski :)

      Usuń
  6. Nie używałam i na razie nie zamierzam - trochę przeraża mnie cena, więc wolę zwykłe świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrzeba dużo wosku, a pachnie intensywnie, więc są bardzo wydajne. Wtedy cena już tak nie przeraża

      Usuń
  7. Musze w końcu zakupić sobie te woski ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się uzależniam od tych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę w końcu na jakiś się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem miłośniczką takich cudów, ale ten wosk po prostu uwielbiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo zaciekawił mnie ten czerwony wosk

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Recenzje książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka