Przejdź do głównej zawartości

Stosik #54

Naprawdę podziwiam wszystkich, którzy często dodają takie zdjęcia. Na to straciłam mnóstwo czasu i energii. Wspólnie z synkiem zrobiliśmy bałagan w całym pokoju, Wyszło jedno ostre zdjęcie. Przejdźmy może do tego co będę w najbliższej przyszłości czytać. Stosik na wrzesień to dwa naprawdę grube tomiska. Aż miło na nie popatrzeć. To koniec moich wakacji, niedługo będzie trzeba myśleć o studiach. Można czytać takie grube lektury. Obie zabiorą mnie też w egzotyczne podróże, a więc na długie jesienne wieczory po prostu idealnie.
Saga rodu Neshov to coś co chciałam przeczytać od dłuższego czasu. Kuszą mnie przede wszystkim opisy krajobrazów i ten specyficzny skandynawski klimat. Przeczytałam już kilka stron i muszę przyznać, że to książka, którą można się naprawdę delektować. Czwarty tom sagi ma swoją premierę 20 września. Trzy są już na mojej półce, oby wszystkie się spodobały.
To książka wydana przez Zysk i S-ka. Jest naprawdę gruba, została okrzyknięta jedną z najlepszych powieści XXI wieku. Ogromnie lubię historie opowiadające o niewolnictwie. Nie dość, że są mądre i wartościowe to jeszcze panuje w nich świetny, niepowtarzalny klimat. Pewnie będę musiała jej poświęcić trochę czasu. Zbiera jednak same dobre opinie, a więc pewnie warto.
Myślałam, że uda mi się napisać ten tytuł bez zerkania w podpowiedź wyżej na zdjęciu. Nie udało się. Po poradniki raczej nie sięgam. Tutaj najpierw urzekła mnie okładka, później doczytałam opis. To nietypowy poradnik, ponieważ to powieść o rozwoju osobistym, Może taka forma trafi do mnie bardziej i w końcu coś wprowadzę w życie.
Za sprawą tego kolosa przeniosę się do Chin. Wiecie, że tam ta powieść jest zakazana? Porusza ważne problemy polityczne i społeczne, a przy tym to po prostu saga rodzinna. Wiecie, że lubię takie książki. Z nią też spędzę dłuższy czas, jednak niech będzie to czas wykorzystany ambitnie.
Aby stosik nie zrobił się zbyt ciężki pojawiła się w nim ta powieść obyczajowa z akcją w Nowym Jorku. 
Co was dzisiaj zaciekawiło? Coś już znacie?



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Stosik #29

Ostatnie dni upływają mi pod znakiem nauki do matury i wielu ciekawych książek. 1.Sarah Lark ,,Pieśń Maorysów". Czytałam kiedyś książkę tej autorki i była to niezwykła i magiczna saga. Nie mogłam oprzeć się kolejnej książce. 2. Maggie Stefvater ,,Ukojenie". Ostatni tom poprawnej trylogii. Szybko się ją czyta, ale nie przyspiesza bicia serca. Zobaczymy teraz. 3.Melissa Hawach ,,Oddajcie mi dzieci". Rzadko czytam książki z tej serii, ponieważ są niezwykle emocjonalne.  4.Joanne Harris ,,Blask Runów". Kompletnie mi nieznana książka. Czytaliście może?  5.Nora Roberts ,,Śmierć o tobie pamięta". Kusiliście, kusiliście, dałam się. Ciekawe jaka ta książka się okaże :) 6.Jodi Picoult ,,Jak z obrazka". Ostatnio była Diane Chamberlain, dziś postawiłam na panią Picoult. 7.John Marsden ,,Jutro 3". Robi się coraz ciekawiej 8.Simon Beckett ,,Zapisane w kościach" Kupiona w Kauflandzie za 5 złotych. 9.Marek Stelar ,,Rykoszet". Wygran...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...