Przejdź do głównej zawartości

Miś zwany Paddington Michael Bond

Miś Uszatek, Kubuś Puchatek czy właśnie Miś Paddington. Dzieci kochają misie, a więc nic dziwnego, że powstaje o nich tak wiele różnorodnych opowieści. Ostatnio mieliśmy z synkiem okazję poznać Misia Paddingtona, niedźwiedzia pochodzącego z najmroczniejszego zakątka Peru, który zupełnie przypadkiem znalazł się na stacji Paddington i spotkał małżeństwo Brownów. Nasz świat jest dla misia pełen niespodzianek i nowości, a więc przeżywa on mnóstwo przygód i wypadków. Prawie zatapia dom podczas kąpieli i stawia na równe nogi wszystkich pracowników domu handlowego. Jedno jest pewne, dzieci razem z nim przeżyją mnóstwo ciekawych historii.

Miś Paddington. Myślę, że to książka dla dzieci, ale równie mocno docenią ją dorośli. Opowieści mają świetny klimat, który znakomicie oddaje to specyficzne angielskie poczucie humoru i przesadną grzeczność i uprzejmość. Czytanie opowieści przed snem razemz z dzieckiem sprawiało mi ogromną przyjemność. Za sprawą misia, który w tym roku obchodzi już 60 urodziny poczułam się przez chwilę jak mała dziewczynka, która przeniosła się do Anglii. Jakbym zwiedzała razem z nim zatłoczone dworce kolejowe, wybierała się na zakupy.

Dla dzieci będzie to z kolei książka o uroczym, odrobinę gapowatym i śmiesznym niedźwiadku, który zawsze przeżywa jakieś śmieszne przygody. Pod pozorem tych historii dziecko uczy się podstawowych wartości, zasad grzeczności i dobrego wychowania. W książce odnajdziemy osiem opowieści o misiu kochającym marmoladę, jedną czytaliśmy przez dwa lub trzy wieczory.

Na uwagę zasługuje również wydanie. Twarda oprawa, delikatne ilustracje. Właśnie jest czas na poszukiwanie takich książek. Jedyne do czego mam zastrzeżenia to obwoluta. Jest przepiękna, robi wrażenie i oczarowała mnie od razu po wyjęciu z paczki. Niestety po dłuższym użytkowaniu się ściera.

Podsumowując, Miś zwany Paddington to prawdziwa klasyka książek dla dzieci i myślę, że spodoba się zarówno najmłodszym i dorosłym. Zwłaszcza dzięki prawdziwemu angielskiemu klimatowi i uroczemu bohaterowi jakim jest miś Paddington.

Ocena: 4/6
Tytuł:452.Miś zwany Paddington
Autor: Michael Bond
Stron: 142
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2018
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Stosik #29

Ostatnie dni upływają mi pod znakiem nauki do matury i wielu ciekawych książek. 1.Sarah Lark ,,Pieśń Maorysów". Czytałam kiedyś książkę tej autorki i była to niezwykła i magiczna saga. Nie mogłam oprzeć się kolejnej książce. 2. Maggie Stefvater ,,Ukojenie". Ostatni tom poprawnej trylogii. Szybko się ją czyta, ale nie przyspiesza bicia serca. Zobaczymy teraz. 3.Melissa Hawach ,,Oddajcie mi dzieci". Rzadko czytam książki z tej serii, ponieważ są niezwykle emocjonalne.  4.Joanne Harris ,,Blask Runów". Kompletnie mi nieznana książka. Czytaliście może?  5.Nora Roberts ,,Śmierć o tobie pamięta". Kusiliście, kusiliście, dałam się. Ciekawe jaka ta książka się okaże :) 6.Jodi Picoult ,,Jak z obrazka". Ostatnio była Diane Chamberlain, dziś postawiłam na panią Picoult. 7.John Marsden ,,Jutro 3". Robi się coraz ciekawiej 8.Simon Beckett ,,Zapisane w kościach" Kupiona w Kauflandzie za 5 złotych. 9.Marek Stelar ,,Rykoszet". Wygran...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...