Tytuł: Rodzinne strony
Autor: Debbie Macomber
Stron: 347
Wydawnictwo: Harlequin
Rok wydania: 2012
Moje zdanie: Po miesiącu przerwy znów zabieram was do magicznej Zatoki Cedrów. Miejsca, gdzie wszyscy się znają i w razie problemów próbują sobie pomóc.
To już dziewiąty tom. Szkoda, że właśnie na nim moja biblioteka zakończyła kupowanie.
Autorka wprowadziła nam też tutaj zagadkę kryminalną, ponieważ w jaskini zostaje znaleziony szkielet człowieka. Kto to był? Troy Davis, miejscowy szeryf nie wie co o tym znalezisku myśleć, do tego jego życie uczuciowe z Faith mocno się skomplikowało. Kobieta także nie ma łatwo. Ktoś włamuje się do jej domu.
U każdego z bohaterów jak zawsze duo się dzieje, a ja z zapałem śledziłam ich losy. Książki Debbie Macomber to lekkie czytadła na wakacyjne dni. Kartki szybko przeciekają nam przez palce z racji łatwego języka i dużej ilości dialogów. Przenosimy się do miasteczka jakich tysiące na świecie. Z książki wionie ciepły klimat, który ogrzewa serca wielu czytelników na całym świecie. Historie bohaterów są ciekawe, ale nie nieprawdopodobne. Każdemu może się coś takiego przydarzyć.
Polecam!
Ocena:5-/6
Dzisiaj króciutko, ponieważ to już dziewiąty tom i naprawdę nie wiem co jeszcze mogę o tej serii napisać. Polecam miłośnikom książek obyczajowych.