Przejdź do głównej zawartości

Pieniądze szczęścia nie dają?(recenzja przedpremierowa)

Premiera 27 sierpnia
Tytuł: 310.Cudze jabłka
Autor: Agnieszka Krakowiak-Kondracka
Stron: 293
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 2015
Moje zdanie: Agnieszka Krakowiak-Kondracka to polska pisarka, scenarzystka ,,Na dobre i na złe". Jej debiutancka powieść ,,Jajko z niespodzianką" została uznana za ,,Najlepszą książkę na wiosnę" przez portal granice.pl.

 Ewa i Marek to typowe bogate małżeństwo. Stać ich na wakacje i urlopy w środku roku, ogrodnika, sprzątaczkę i prywatną szkołę dla dziecka. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Zostają bankrutami. Ewa musi podjąć pracę. Czy ich związek ma szansę przetrwać tę burzę?

 Gdy wszyscy czytali i polecali ,,Jajko z niespodzianką" ja mogłam tylko patrzeć i podziwiać. Ciężko mi było ją zdobyć. Ucieszyłam się przypadł mi zaszczyt zrecenzowania przedpremierowo tego dzieła.

 W obyczajówkach cenię sobie fakt, że odpowiadają o zwykłym życiu, nie są takie przekombinowane i nie kierują się w stronę baśni. Nie ubarwiają i niosą ze sobą jakieś wartości dla szarego czytelnika. Właśnie to wszystko znalazłam w tej książce. To niezwykle mądra opowieść o tym co powinno być dla nas w życiu najważniejsze. Z pewnością nie są to pieniądze o czym bardzo powoli i z pewnymi oporami przekonuje się rodzina Dragonów. Bohaterowie uczą nas, że szczęście nie jest zarezerwowane tylko dla bogaczy lecz dla każdego człowieka. Prawdziwą mądrością jest to wszystko dostrzec.

Bohaterowie nie są z pewnością płytcy czy papierowi. Mają wady i zalety. Jak każdy z nas. Szczególnie Ewa przypadła mi do gustu. Twarda z niej babka.

Wiele tutaj humoru, tego ,,pazura" i optymizmu obiecywanego nam od razu na okładce. Polecam, to słodko-gorzka opowieść o prawdziwym życiu i umiejętności trzymania się razem w trudnych sytuacjach. Obyczajówka na piątkę z plusem.
Ocena:5+/6
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu
Zapraszam do klikania w baner reklamowy w prawym górnym rogu :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

214.Młyn nad Czarnym Potokiem

Tytuł: Młyn nad Czarnym Potokiem Autor: Anna J. Szepielak Stron: 516 Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Rok wydania: 2013 Moje zdanie: Rzadko mam okazję czytać polskich autorów. Jakoś zawsze ciągnie mnie w bibliotece do innego regału. Tym razem skierowałam swoje kroki gdzie indziej. Słusznie?  Anna Szepielak jest z zawodu nauczycielką i bibliotekarką. Zadebiutowała książką ,,Zamówienie z Francji”, o której wiele słyszałam i chciałabym ją kiedyś przeczytać.  Życie Marty to ostatnio pasmo nieszczęść i wypadków. Mąż jest zapracowany i niczym się nie interesuje, córeczka ciągle chora, a wszystko jest na jej głowie. Do tego spada na nią organizacja zjazdu rodzinnego na cześć przyjeżdżającej po Polski ciotki z Ameryki. Będzie to jednak okazja do zapoznania się z rodzinnymi historiami, tajemnicami oraz spojrzenia z dystansem na swoje życie.  Liczyłam na lekką obyczajówkę. Co otrzymałam? Lekką, ciepłą obyczajówkę, do tego odrobinę sagi rodzinnej, który to gatunek ubóstwiam. Życie

Podsumowanie września

Wrzesień za mną. Ufff... Ostatnimi czasy staram się rozciągać dobę do przynajmniej 48 godzin. Czasami prawie się udaje, czasami ze zmęczenia zasypiam w trakcie. Jest męcząco, nawet nie spodziewałam się, że tak może wyglądać klasa maturalna, tym bardziej w mojej, kochanej szkole. Wychowawczyni powiedziała, że przy naszym trybie nauki nie powinniśmy już nic robić w domu. Co dopiero jak z dnia na dzień mamy 15 stron A4 słówek z angielskiego. Tak mijał mi wrzesień. Co z książkami?  Przeczytałam 3 książki. Szału nie ma, obiecuję poprawę, ale czy mi się uda? Zrecenzowałam 5 książek. Więcej, bo miałam zapasy, które już się jednak pokończyły. Obserwatorów mam 186. Jeden ubył :)  Za to przynajmniej na facebooku przybyło i jest 571. Było 544. Parę dni temu świętowałam też 100 tysięcy wyświetleń mojego bloga. Dziękuję wam.  Licznik zatrzymuję na 101 830. Przybyło 14 186.  Nie wiem jak to się stało, ale pobiłam 13 tysięcy z sierpnia.  Kochani jesteście :* 

Pomysł na dziś #28

Co sądzicie na temat tatuaży? Podobają się wam, a może wprost przeciwnie?  Przyznam, że ja miałam ostatnio jakąś manię i wyszukiwałam różnorodne wzory, ale chyba mam za mało odwagi żeby sobie coś takiego zrobić. Fajnie to czasami wygląda, ale co gdy ktoś jest tak zmienny jak ja i może za jakiś czas przestanie mu się to podobać. Czasami są to po prostu małe dzieła sztuki, na taki bym się z pewnością nie zdecydowała, ale nie jest super? Ten jest taki klimatyczny. Prawda. Czasami lepiej oddać i już więcej na to nie patrzeć, nie czytać nic, przynajmniej wtedy nie pozmieniam na złe odpowiedzi. Prawdziwy obrazek. Jestem za gruba. Druga powie jestem za chuda. Każda jest ważniejsza niż jej waga i piękna. Ostatnio coś się we mnie zmieniło. Bardziej się wszystkim cieszę. Ćwiczę, ale już nie mam takich ogromnych kompleksów, czasami zupełnie nieuzasadnionych. Ciekawie to wygląda Jakie piękne kolory :)