Tytuł: Skrzywdzona
Autor: Cathy Glass
Stron: 339
Wydawnictwo: Hachette
Rok wydania: 2009
Moje zdanie: Książki z serii ,,Pisane przez życie” to zawsze bardzo emocjonalne pozycje. Każda z nich to czyjś ból i cierpienie, morze wylanych łez. Każda z nich opisuje prawdziwy przypadek.
Cathy Glass to chyba najsłynniejsza autorka jeśli chodzi o wydawnictwo i serię. Jest ona opiekunką społeczną. Przyjmuje w swoim domu dzieci, które mają za sobą traumatyczne przeżycia. Takim maluchem jest Jodie. Była molestowana i gwałcona przez własnych rodziców i ich znajomych. Jak to na nią wpłynęło?
Ciężko mi napisać recenzję tej książką. Trochę napiszę, muszę przerwać. W życiu czegoś takiego nie czytałam. Ta lektura to tak ogromna dawka emocji, że trudno po niej się pozbierać. Jak można zrobić taką krzywdę drugiemu człowiekowi? Dziecku? I to rodzice?! Najbliższe dla niego osoby, takie, które mają być największym wparciem, które mają bronić. Tak naprawdę to oni okazali się największymi katami. Ojciec zaspokajał swoje potrzeby, a matko biernie na to patrzyła. Przecież to ona nosiła to dziecko dziewięć miesięcy pod sercem, urodziła. Nie rozumiem tego, ale chyba po prostu się nie da. Czasami ludzie gorzej niż zwierzęta nie potrafią powstrzymać popędów. Podobno jesteśmy cywilizowani.
To jak zniszczyli życie własnemu dziecku jest niewyobrażalne. Przecież ona już nigdy nie będzie miała nawet cienia szans na normalne życie. Jednocześnie książka daje nadzieję, że są osoby jak Cathy Glass, które takim maluchom pomagają. Jest też jednocześnie bezduszna biurokracja, która krzywdzi tych, którzy wycierpieli już wszystko. Opisy są drastyczne, czasami robiło mi się po nich niedobrze, ale wiem, że inaczej się tego opisać nie dało. Jeśli ktoś jest gotowy to polecam
Ocena:6/6