Seans skończył się niecałą godzinę temu, a ja mam pustkę w głowie. Film jest niesamowicie emocjonalny. Ciężko po nim dojść do siebie. Reżyser skupił się głównie na psychice widza. Powstanie Warszawskie zostało przedstawione z zupełnie innej strony. Powiedziałabym, że jest to produkcja na miarę tych Hollywoodzkich. Nie wiem czy jednak nie przesadzono z tymi efektami specjalnymi. Było ich dużo, były dobre, ale czasami przez nie film robił się nierzeczywisty. Z tego co wiem kule lecą prosto. Nie zakręcają pomiędzy bohaterami.
Zdecydowanie na plus nowi, młodzi aktorzy, którzy być może wniosą coś ciekawego do polskiego przemysłu filmowego. Głównie spodobały mi się role kobiece, odtwórca głównej już mniej.
Zdecydowanie na plus nowi, młodzi aktorzy, którzy być może wniosą coś ciekawego do polskiego przemysłu filmowego. Głównie spodobały mi się role kobiece, odtwórca głównej już mniej.
Muzyka bardzo mi się podobała. Niektórzy zarzucają jej zbytnią nowoczesność. Może dzięki temu lepiej trafi do młodzieży. Wpasowała się.
Film godny obejrzenia. Z pewnością przeżyjecie na nim wiele emocji.